Nowe unijne przepisy wprowadzają stałą opłatę celną na przesyłki o wartości do 150 euro. Dotychczas takie paczki były zwolnione z cła, teraz każda z nich zostanie objęta stawką 3 euro (ok. 13 zł). (Fot. Pixels)Od 1 lipca wchodzą w życie nowe przepisy celne, które mogą wywrócić do góry nogami rynek tanich zakupów z Chin. Polki, które pokochały platformy takie jak Shein, Temu, czy AliExpress, muszą przygotować się na dodatkowe opłaty. – Rzeczy tam są dużo tańsze, ale ich jakość też zwykle pozostawia wiele do życzenia – mówi Kasia w rozmowie z Onetem.
W CYKLU „TO SIĘ CZYTA” PREZENTUJEMY NAJCHĘTNIEJ CZYTANE ARTYKUŁY MINIONEGO TYGODNIA
Gabriela, dotychczasowa stała klientka Shein, deklaruje jednoznacznie: po wejściu nowych przepisów kończy zakupy na chińskich platformach.
– Zamawiałam głównie jakieś drobiazgi do domu, np. dekoracje świąteczne, poszewki, akcesoria kuchenne i gadżety dla kota np. szelki, obrożę, zabawki. Zdarzało mi się też zamawiać rzeczy do auta, słodkie odświeżacze w kształcie kwiatów, pokrowce na kierownicę czy organizery – mówi w rozmowie z Onetem.
Nowe przepisy niekoniecznie zmienią wszystko
Innego zdania jest Kalina, agentka celna. Jej zdaniem rewolucji nie będzie, bo chińskie platformy już przeniosły większość magazynów do Europy.
– Pamiętajmy, iż opłaty te dotyczą tylko przesyłek wysyłanych z państw trzecich, czyli spoza UE. Przesyłki wysyłane z magazynów europejskich nie będą podlegać tym przepisom – ocenia.
Część konsumentek popiera regulacje
Kasia, która z Shein korzysta sporadycznie, uważa nowe przepisy za krok w dobrym kierunku.
– Uważam, iż próba ograniczenia ściągania chińskich produktów to dobry krok. Rzeczy tam są dużo tańsze, ale ich jakość też zwykle pozostawia wiele do życzenia. Zawsze najpierw patrzę na skład, żeby nie kupować poliestru, to są raczej przemyślane zakupy. Nie dodaję do koszyka wszystkiego, „bo jest tanie” – mówi Kasia w rozmowie z Onetem.
Zmiany najmocniej uderzą w najmłodszych i oszczędnych
Angelika wspomina czasy studiów, gdy AliExpress był dla niej głównym źródłem tanich gadżetów i biżuterii.
– Spodobał mi się jakiś film albo zespół muzyczny? Na AliExpress mogłam znaleźć koszulki, bluzy, długopisy, figurki i tysiące innych rzeczy związanych z tym, na czym byłam wtedy zafiksowana. Spodobała mi się bluzka jakiejś aktorki? Identyczna była na chińskiej platformie za grosze – przyznaje.
Co się zmieni od 1 lipca?
Nowe unijne przepisy wprowadzają stałą opłatę celną na przesyłki o wartości do 150 euro. Dotychczas takie paczki były zwolnione z cła, teraz każda z nich zostanie objęta stawką 3 euro (ok. 13 zł). Opłata będzie naliczana już na etapie płatności za zamówienie. Ministerstwo Finansów tłumaczy, iż wcześniejsze zwolnienie z cła miało ograniczyć obciążenie administracyjne, ale dzięki cyfryzacji nie jest już potrzebne.
Więcej przeczytasz w Onecie: https://kobieta.onet.pl/wiadomosci/nowe-clo-na-paczki-z-chin-klientki-oburzone-zmianami-na-aliexpress-i-shein/jt7gjvf







