To nie dbanie o siebie, tylko toksyczny wellness. Czuję się oszukana
Zdjęcie: Ciemna strona wellnessu
Co stało się z wellnessem? Zamiast dbać o swój dobrostan — we własnym rytmie, bez porównywania się z innymi — po raz kolejny nakładamy na siebie presję idealnego wyglądu i życia. Wpadamy w pułapkę, a jednocześnie zaprzeczamy podstawowym założeniom tej filozofii. Nie mogę oprzeć się wrażeniu, iż wellness staje się toksyczny. I wiem, iż nie jestem w tym odosobniona.


