To nie Arktyka, tylko Bałtyk. Niezwykłe zjawisko przyciąga turystów. niedługo może zniknąć

gazeta.pl 3 godzin temu
Podczas spaceru nadbałtycką plażą po niemieckiej stronie możesz srogo się zdziwić. Choć wiosna mocno daje o sobie znać, na wybrzeżu wciąż piętrzą się bryły lodowe. Eksperci od klimatu wyjaśniają, skąd bierze się to niecodzienne zjawisko.
W ostatnich dniach pogoda mocno nas rozpieszcza. Jest wyjątkowo ciepło oraz słonecznie, co daje nadzieję, iż w końcu nadeszła długo wyczekiwana wiosna, a zima nareszcie dała sobie spokój. Tymczasem, pomimo temperatury na plusie, gdzieniegdzie krajobraz wciąż przypomina o najbardziej srogich mrozach. Wbrew pozorom wcale nie chodzi o góry.

REKLAMA







Zobacz wideo Prąd rozrywający wciąga w głąb morza. Bądź uważny, gdy jesteś na plaży



Zaskakujący widok nad Bałtykiem. "Lód morski topi się znacznie wolniej"
Turystów, którzy odwiedzają Bałtyk w okolicach Rugii, czeka niemałe zaskoczenie. Wszystko ze względu na olbrzymie spiętrzenia lodu, które osiągają choćby kilka metrów wysokości. Pomimo faktu, iż od co najmniej kilku dni jest ciepło, a śnieg w większości raczej stopniał, góry lodowe wciąż zdobią niemieckie wybrzeże i wprawiają innych w niedowierzanie. Dlaczego jeszcze nie zniknęły?


Odpowiedź jest prosta. Jak w rozmowie z serwisem bild.de wyjaśnił dr Marcel Nicolaus, fizyk z Centrum Badań Polarnych i Morskich Helmholtza, dzieje się tak głównie z jednego powodu. - Rzeczywiście lód morski topi się znacznie wolniej, niż się często zakłada. Ze względu na jasną powierzchnię tylko ułamek promieniowania słonecznego jest wykorzystywany do ogrzewania, podczas gdy większa część jest odbijana z powrotem do atmosfery - zdradził.






Wtóruje mu meteorolog Dominik Jung. - Pochłania mniej ciepła niż na przykład ciemna gleba czy asfalt. Słońce topi go więc w mniejszym stopniu, niż mogłoby się wydawać - powiedział, również wskazując na jego jasny kolor.






Kiedy nad Bałtyk zawita wiosna? Góry lodowe mogą zniknąć w ciągu 2 tygodni
Eksperci wskazują, iż aby góry lodowe znad Bałtyku zniknęły, potrzebna jest duża ilość energii, która doprowadzi do temperatury topnienia. Musi też ogrzać wodę, w której płynie lód morski. Nie bez znaczenia jest też fakt, iż noce wciąż bywają znacznie chłodniejsze. Zdaniem klimatolożki dr Karsten Brandt spiętrzenia będą zdobić wybrzeże jeszcze co najmniej przez dwa, trzy tygodnie, choć wiele zależy od pogody.



Warto wspomnieć, iż podobne dzieła sztuki mogliśmy podziwiać także w Polsce. Pod koniec stycznia torosy, czyli charakterystyczne formacje z lodu, które powstają podczas napierania na siebie zamarzniętej tafli oraz piętrzenia się ze względu na wiatr i fale, pojawiły się w Mikoszewie. Zjawisko, choć rzadkie i krótkotrwałe, wywołało ogromne zainteresowanie turystów. Niektórzy porównywali je do "polskiej Arktyki". Jeździsz nad morze zimą? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału