Dziś wieczorem usiadłam przy kuchennym stole, z kubkiem gorącej herbaty, myśląc o reklamie, którą ostatnio widziałam w telewizji. Nie chodziło tylko o to, jak zabiegany jest nasz świat choć trudno dziś znaleźć chwilę zatrzymania. Reklama przypomniała mi, iż coraz więcej osób wyjeżdża z rodzinnych miejscowości, szuka pracy i nowych możliwości w dużych miastach, takich jak Warszawa, Kraków czy Wrocław. Często oddalamy się od bliskich, goniąc za życiem, które według innych powinno być pełne sukcesów.
Mimo tego wszystkiego, najważniejsze pozostaje jedno czas spędzony z rodziną, tymi, których kochamy najbardziej. Reklama świetnie to pokazała. Może na co dzień łatwo zapominam o tym, co naprawdę liczy się dla mnie. Ale kiedy zobaczyłam scenę, gdzie cała rodzina zebrała się wokół choinki, poczułam ciepło takie, jakie towarzyszy mi co roku w grudniu. Mama i tata, siostra Zuzanna, brat Jakub, choćby nasz ukochany pies, Leszek. Wszyscy śmiali się, rozpakowywali prezenty, rozmawiali. Tata zawsze marzył o tym, by w święta byliśmy razem. Teraz, mimo iż każdy mieszka w innym miejscu, tata zdołał nas wszystkich zebrać, by spędzić te wyjątkowe chwile pod jednym dachem.
Zastanawiam się, czy takie rodzinne święta są jeszcze możliwe dla tych, którzy żyją daleko od siebie. Warto znaleźć czas, choćby jeżeli trzeba pokonać setki kilometrów i wydać kilka stówek złotych na bilet. Bo żadne pieniądze i awanse nie zastąpią wspólnych Świąt i rozmów przy stole. Ta reklama naprawdę dała mi do myślenia. Czasem trzeba wziąć głęboki oddech, odłożyć telefon i po prostu być z bliskimi.
Jeśli nie widzieliście tej reklamy, polecam ją obejrzeć może przypomni i Wam, iż na końcu dnia liczą się ci, których mamy obok siebie.







