Moja babcia zawsze powtarzała, iż dobra, domowa zupa wymaga solidnej, rzetelnej bazy. Po wielu kulinarnych eksperymentach w mojej własnej kuchni odkryłem, iż prawdziwym sekretem idealnej, rozgrzewającej i sycącej pomidorówki są kości cielęce. To właśnie one sprawiają, iż wywar staje się niesamowicie esencjonalny, a do tego działa jak naturalny smar na bolące kolana.