"To było moje dno"
Zdjęcie: Sklep z alkoholem (zdj. ilustracyjne)
— Na plebanii ksiądz po prostu kategorycznie się do mnie zbliżał w ten sposób, iż dotykał mnie po miejscach intymnych, wkładał mi rękę w spodnie. Wiedział, iż jestem przed bierzmowaniem, więc to też wykorzystywał [...] On też nadużywał alkoholu. Ten alkohol był u niego na porządku dziennym. Bardzo często był pijany, zachlany. Odprawiał mszę po alkoholu — opowiada dziś 45-letni Sebastian.









