To było dziwne lato. Zbyt gorące, zbyt suche. Napięte. Sprawy się przedłużały. Następowały sploty niesprzyjających zdarzeń i
ludzi. Pracowite lato. Kopałam w ziemi. Sadziłam. Podlewałam. Rozpalałam ogniska. Śledziłam pasikoniki, przeganiałam ślimaki. A ostatniego dnia lata były moje 53 urodziny. Ta kwietna spódnica to prezent z tej okazji 🌺🩵🩷
Takie kwiatki sobie namalowałam:










