O tłumach nad Bałtykiem słychać prawie każdego dnia. Pojechałam na jeden dzień do Gdańska, żeby sprawdzić, czy faktycznie jest tak tłoczno, jak wszyscy mówią. Pogoda niestety nie dopisała, więc plaże świeciły pustkami. Nie przesadzę jednak, mówiąc, iż Stare Miasto przeżywało istne oblężenie. Miejscami aż trudno było przejść.