To jedno z najstarszych miast Włoch, starsze choćby niż sam Rzym!
Według starożytnych przekazów Tibur (bo tak go dawniej nazywano) miał zostać założony około 1215 roku p.n.e. Był ważnym ośrodkiem ludów italskich, w IV wieku p.n.e. został podbity przez Rzym.
Już za czasów Republiki Rzymskiej Tivoli było ulubionym miejscem letniskowym patrycjuszy. Budowali oni tu swe rezydencje i wille, chroniąc się przed upałem i zgiełkiem Rzymu. Podobnie działo się w czasach Imperium.
W średniowieczu Tivoli było siedzibą biskupią.
My byliśmy w Tivoli przy okazji krótkiego wypadu do włoskiego Lacjum. Całość weekendowego roadtripa można prześledzić TUTAJ
(III 2026)
Zwiedzanie Tivoli
Historyczna część Tivoli nie jest duża. Warto się po niej po prostu przespacerować, poplątać po uliczkach, pozaglądać w zaułki, przejść się na poranny rynek, wypić kawę…, wieczorem zaś zasiąść w jednej z licznych knajpek i rozsmakować się w tutejszej kuchni oraz winie.
Główne atrakcje Tivoli
Villa d’Este
Jest to jedna z najsłynniejszych renesansowych rezydencji ogrodowych w Europie, wpisana na listę światowego dziedzictwa UNESCO.
Zbudowana w XVI wieku na polecenie kardynała Hipolita II d’Este słynie z niezwykłych ogrodów pełnych fontann, kaskad i tarasów. Jest przykładem harmonijnego połączenia architektury i przyrody. Mamy tu setki fontann, naturalne spadki wykorzystano dla tworzenia efektów wodnych.
(wstęp płatny)
Villa Gregoriana
To park założony w XIX wieku wokół letniej rezydencji papieża Grzegorza XVI.
(wstęp płatny)
Świątynie Sybilli i Westy
Pochodzące z II – I wieku p.n.e. świątynie to malownicze symbole miasta.
Teoretycznie są udostępnione do zwiedzania jako otwarta przestrzeń publiczna. Niemniej jednak podchodzi się pod nie będąc w Parku Gregoriana, a tam obowiązują bilety i godziny.
Ponte Gregoriano
Most prowadzący do historycznej części miasta. Roztacza się z niego fantastyczny widok na okrągłą, zdobioną korynckimi kolumnami świątynię Westy.
Willa Adriana (Willa Hadriana)
To letnia rezydencja – miasto zbudowana w II wieku n.e. przez cesarza Hadriana.
Był to najobszerniejszy kompleks ogrodowo-pałacowy okresu starożytności. Jego powierzchnia jest porównywalna z rozmiarami Pompejów. W 1999 roku została wpisana na Listę Światowego Dziedzictwa
UNESCO.
Podobno dzisiejsze stanowisko archeologiczne pokrywa tylko około 30% powierzchni oryginalnej willi, a i tak jest gdzie pochodzić. Nam spokojne obejście całości zajęło ponad godzinę.
Willa Hadriana leży tuż pod Tivoli, w zasadzie chyba jeszcze w granicach miasta, choć dojeżdża się tam wąską drogą poprowadzoną przez malownicze sady.
(wstęp płatny)
Gdzie spaliśmy
Al Seminario
(rezerwacja booking.com)
Jest to mieszkanie rewelacyjnie zlokalizowane w samym środku historycznego centrum, w pobliżu Ponte Gregoriano. Znajduje się ono na drugim piętrze kamienicy. Pokój jest niewielki ale czysty, przyjemny i ciepły.
Cena: 80 euro / pokój dwuosobowy ze śniadaniem podawanym w pobliskiej kawiarence
Dojazd i parking
Tivoli leży zaledwie 30km od Rzymu. Z lotniska w Ciampino do Tivoli jest 45km, nam dojazd zajął jakąś godzinę, bo niestety w piątek wieczorem nie uniknęliśmy korków. Z Rzymu można też dojechać komunikacją.
W Tivoli, jak we wszystkich włoskich miastach i miasteczkach jest problem z parkowaniem. Na ulicach znalezienie wolnego miejsca graniczy z cudem. Są na szczęście parkingi. Najbliższy części historycznej jest parking na Piazza Massimo (tuż przy Ponte Gregoriana), niemniej jednak jest to bardzo droga opcja. My zostawiliśmy auto na oddalonym około 600 od mostu parkingu przy Viale Roma (naprzeciwko Chiesa di Sant’Antonio Abate)(4euro/doba).
Więcej o Lacjum znajdziesz tutaj: Weekend we włoskim Lacjum
Wszystkie wpisy o Włoszech znajdziesz tutaj: WŁOCHY
Podobał Ci się wpis? Będzie mi bardzo miło, o ile podzielisz się nim ze znajomymi i zostaniesz moim stałym czytelnikiem na blogu, Facebooku i





