„Chyba każdy z nas ma takie miejsce, bliższe lub
dalsze, do których z chęcią wraca. Takie, o którego wyjątkowości stanowi
suma tych wszystkich małych i niezauważalnych na pierwszy rzut oka
drobiazgów i detali. Jednak to właśnie one budują ten niepowtarzalny
klimat i stanowią o jego wyjątkowości.... Wąskie uliczki i skutery,
kawiarniany gwar i espresso, pizza i makarony, przekąski, wina i
prosecco... i choćby pomimo różnic w przywołanych skojarzeniach chyba
nikt nie ma wątpliwości, gdzie już jesteśmy..."
Moją
przygodę z Włochami znacie już bardzo dobrze. Dokładnie rok temu
powstał też post, w którym wraz z marką Prosecco Mionetto zabrałam Was w małą podróż po trzech włoskich
miastach: Florencji, Mediolanie i Prato, starając się jak najlepiej
oddać niepowtarzalny klimat tamtych miejsc i chwil.
W
ramach małej kontynuacji, dzisiaj postaram się ponownie wprowadzić Was we
włoski nastrój, tym razem jednak bez konieczności wyjeżdżania z
Polski.
W końcu
do celebrowania swojej codzienności we włoskim stylu czasami wystarczy
naprawdę niewiele. Kieliszek prosecco, doborowe towarzystwo, przejażdżka
skuterem, czy włoska kuchnia z pewnością pozwolą przynajmniej na chwilę zwolnić i rozkoszować się chwilą,
zgodnie z legendarną włoską zasadą „La dolce vita”.
Jeśli chodzi o mnie, kilkumiesięczny pobyt we
Włoszech w dużym stopniu wpłynął zarówno na moje codzienne zwyczaje jak i
sposoby spędzania wolnego czasu i smakowania życia w Polsce.
I tak ; rozpoczynanie dnia od parzenia kawy w kafeterce, słodkiego śniadania, czy rozwijania swoich kulinarnych umiejętności w obrębie jedynej słusznej kuchni świata stało się naszą codziennością.
I tak ; rozpoczynanie dnia od parzenia kawy w kafeterce, słodkiego śniadania, czy rozwijania swoich kulinarnych umiejętności w obrębie jedynej słusznej kuchni świata stało się naszą codziennością.
Włoska kuchnia
Jednym z najważniejszych elementów włoskiego życia jest jedzenie i to właśnie kuchnia włoska odgrywa w moich nawykach żywieniowych kluczową rolę. Uwielbiam odwiedzać nowe miejsca w Polsce serwujące pizzę z pieca opalanego drewnem, wieczory z włoskimi serami i kieliszkiem wina / prosecco, czy też samodzielnie przygotowane posiłki z makaronem lub/i pomidorami w roli głównej.
Przejażdżki skuterem
Gdy tylko pogoda w Polsce na to pozwala, naszym głównym środkiem transportu po mieście (i nie tylko) staje się jednoślad. Przejażdżki skuterem po włoskich miejscowościach były zdecydowanie jedną z przyjemniejszych form przemieszczania się i odkrywania nowych, urokliwych miejsc, których prawdopodobnie z perspektywy samochodu nigdy byśmy nie zobaczyli.
Całodniowy kult picia kawy
Oczywiście
nikt nie powiedział, ze rytuał picia kawy kończy się na śniadaniu. W
ciągu całego dnia znajduje mnóstwo powodów dla, których szybka przerwa
na małe espresso jest konieczna, szczególnie gdy w zasięgu wzroku pojawi
się jakaś klimatyczna kawiarnia, która sprawi iż przynajmniej na chwilę
będziemy mogli poczuć się jak we Włoszech.
Wyjazd za miasto, w otoczeniu przyrody, czyli czas na relaks w gronie znajomych i najbliższych.
Bez względu czy jest to kolacja na tarasie, czy też piknik na łonie natury. Czas spędzony w spokojnym miejscu, w towarzystwie najbliższych, przy kieliszku włoskiego trunku, którego smak od razu przenosi nas w południowe strony, jest dla mnie świetną formą relaksu i odpoczynku.
To symbole i stany przywodzące na myśl wspomnienia chwil, które było mi dane przeżywać. Kiedy tylko zatęsknię za spędzonym tam czasem, wiem iż wcale nie muszę wyjeżdżać do słonecznej Italii, by znów doświadczać życia #PoWłosku. Mogę przywołać je w każdej chwili, ponieważ moje Włochy zaklęte są w małych, codziennych rzeczach i rytuałach. Ta barwna mozaika wspomnień przypomina mi za każdym razem o tym być być obecną tu i teraz i delektować się każdą chwilą, niczym nieśpiesznie sączonym prosecco.
____________
Wpis powstał we współpracy z marką Mionetto.