Test odkurzaczy do zadań specjalnych: dywany, sierść i parkiety pod lupą redaktorki
Zdjęcie: Odkurzacz do zadań specjalnych?
Odkąd w naszym domu jest jednocześnie pies i dziecko, mam wrażenie, iż adekwatnie nigdy nie mam dnia wolnego od sprzątania. Kurz wpada przez otwarte okna, pranie schnie już któryś dzień, a w zlewie tworzy się piramida naczyń. Do tego dochodzi mały duet do spraw specjalnych: agent numer 1 zrzuca jedzenie z krzesełka, a pies, czyli agent numer 2, bardzo chętnie przejmuje rolę ekipy sprzątającej. Niestety — dość niedokładnej.











