Drogi pamiętniku, dziś wiem, iż tamten wieczór był początkiem końca. Siedzieliśmy wszyscy przy stole – okazja była z pozoru radosna, jubileusz starszego brata Darka. Dom był pełen ludzi, dzieci hałasowały, wznoszono toasty. I właśnie wtedy moja teściowa, Wisława, powiedziała coś, co sprawiło, iż zamarłam z łyżką w dłoni. „Oczywiście, wygodnie się urządzili” – zaczęła, poprawiając […]