Dziennik osobisty, 14 listopada Mój jubileusz miał być wieczorem mojej pełnej wygranej. Ostatnio dostałam awans, z mężem w końcu spłaciliśmy kredyt hipoteczny i czułam, iż wszystko idzie w dobrą stronę. Spodziewałam się jedynie ciepłych toastów i serdecznych życzeń. Jednak, gdy zabrzmiał dzwonek do drzwi, poczułam lekki niepokój. Do mieszkania weszła ona moja druga mama, Danuta […]