No to niespodzianka! zamiast zwykłego powitania powiedział Eugeniusz, widząc w drzwiach drobną, żwawą staruszkę w dżinsach, z wąskimi ustami rozciągniętymi w figlarnym uśmiechu. Spod półprzymkniętych powiek wesoło błyszczały prześmiewcze oczy. Toż to babcia Irenki, Jadwiga Zawadzka, rozpoznał. Ale jak to bez uprzedzenia, bez choćby telefonu Witaj, wnuczku! powiedziała tym samym uśmiechem. Do domu wpuścisz? Tak, […]