TEŚCIOWA Helena Kowalska siedziała w kuchni, patrząc, jak na kuchence cicho gotuje się mleko. Już trzy razy zapomniała je zamieszać, i za każdym razem orientowała się za późno: mleko kipiało, spływało po bokach, a ona ze zniecierpliwieniem wycierała płytę szmatką. W takich chwilach najdotkliwiej czuła, iż to nie chodzi o mleko. Po narodzinach drugiego wnuczka […]