Suszarki, prostownice, lokówki - wysuszają, osłabiają i z czasem mogą doprowadzać do uszkodzeń włosów. Dlatego coraz częściej fryzjerzy pytają, czy używamy sprayów termoochronnych. Chociaż na widok włosów łamiących się i przesuszonych - doskonale wiedzą, iż odpowiedź może być tylko jedna...
Termoochrona włosów: czy to naprawdę takie ważne? Zalety kosmetyków termoochronnych można mnożyć
Profesjonaliści pracujący w salonach fryzjerskich dobrze wiedzą, iż wysoka temperatura niszczy włosy. Pasma tracą wilgoć i stają się dużo bardziej podatne na uszkodzenia. Kiedy regularnie używamy sprzętu do stylizacji włosów zapominając o termoochronie - fundujemy pasmom matowy wygląd, szorstkość i łamliwość.
Spray termoochronny tworzy barierę między włosem a ciepłem: zamyka łuski, utrzymuje wilgoć i minimalizuje wpływ temperatury na strukturę włosa. Dzięki temu fryzura trzyma się lepiej, włosy są gładsze i dużo lepiej się układają.
Termoochrona do włosów z Rossmana: spray Isana. I nie masz wymówki, iż termoochronne kosmetyki nie są tanie
Drogeria Rossmann ma w ofercie termoochronny spray do włosów Isana, który kosztuje naprawdę kilka w porównaniu do wielu profesjonalnych produktów. A mimo to kosmetyk doskonale "wie", co ma robić.
Lekka konsystencja sprawia, iż nie skleja on włosów ani ich nie obciąża. Pozostawia włosy gładkie, bardziej odporne na ciepło suszarki czy prostownicy, a jednocześnie ułatwia rozczesywanie i dodaje delikatnego blasku.
W opiniach znajdziemy wiele pochwał - zarówno jeżeli chodzi o jego termoochronne działanie, jak i przyjemność stosowania. Chodzi między innymi o przyjemny, delikatny zapach. 10 złotych za opakowanie sprayu to niewiele, dlatego przy okazji najbliższych zakupów, warto wrzucić go do koszyka.
Zobacz także: Ten żel do brwi z Hebe ma ponad 1300 opinii i 5/5 gwiazdek. Daje efekt laminacji









