Terlikowska: czytam o historii z Kłodzka i patrzę, jak ginie dobro skrzywdzonego dziecka
Zdjęcie: Przemysław i Kamila L. podczas wypadu do Warszawy w sierpniu 2022 r. (zdj. w kółku/Facebook)
Język, którym opisujemy cudzą krzywdę, nigdy nie jest neutralny — może chronić albo krzywdzić po raz kolejny. Powinien skłaniać do uważności i empatii, łagodzić rany. Tymczasem pogoń za sensacją — także w przypadku historii z Kłodzka — sprawia, iż zamiast dawać nadzieję, niszczy.







