Ten sposób mycia włosów wydaje się dziwny i niewygodny. Efekt? Niesamowita objętość

kobieta.gazeta.pl 2 godzin temu
Porady z zakresu pielęgnacji skalpu i włosów często dotyczą sposobu ich mycia. W ostatnich latach dużą popularnością cieszy się metoda, która zakłada, iż robimy to z głową w dół. Jednak czy rzeczywiście jest lepsza niż tradycyjna opcja? Na ten temat wypowiedziała się niedawno trycholog kliniczna Olga Poniatowska.
Zwolennicy mycia włosów z głową w dół często przypominają o zaletach tego sposobu. Dzięki niemu włosy są odbite od nasady, co zapewnia większą objętość fryzury. Poza tym takie rozwiązanie pomaga dokładnie oczyścić skalp, co jest szczególnie ważne w przypadku osób, które borykają się z łupieżem, czy łojotokowym zapaleniem skóry głowy (ŁZS). Natomiast przeciwnicy takiego sposobu skarżą się, iż jest szalenie niewygodny. Zdarzają się też przypadki, gdy powoduje ból głowy.

REKLAMA







Zobacz wideo "Nie lubię ścianek i całego tego shitu. Chcę po prostu grać w filmach i robić muzę". Helena Englert w "Z bliska"



Mycie włosów z głową w dół czy w górę? Trycholog: To nie ma znaczenia
Jaka opcja będzie więc lepszym rozwiązaniem? Trycholog kliniczna Olga Poniatowska ma dobre wiadomości zarówno dla zwolenników pierwszej, jak i drugiej. - Tak naprawdę możesz myć głowę tak jak ci wygodnie. [...] To nie ma znaczenia - mówi na jednym ze swoich nagrań.






Jednak jak podkreśla, pewna kwestia decyduje o tym, czy efekt końcowy będzie zadowalający. To mycie skóry głowy. Wiele osób niestety o tym zapomina, skupiając się tylko na włosach. Tymczasem to oczyszczenie skalpu jest najważniejszym elementem całego procesu. Dzięki niemu skóra jest w dobrej kondycji, co wpływa oczywiście na wygląd pasm. Pomaga też uniknąć problemów takich jak łupież czy ŁZS.
Poniatowska podkreśla, iż najlepszym sposobem, niezależnie od tego czy robimy to z głową w górę, czy dół, jest dwukrotne mycie skóry głowy. W jego trakcie nie pomijamy zakoli, środka głowy oraz obszaru za uszami i w okolicach karku.


Który sposób wybiera ekspertka?
Trycholog zdradza, iż przez większość życia myła włosy pod prysznicem z głową w górę. W pewnym momencie jednak zmieniła ten nawyk. Jak zauważa, mycie z głową w dół wiąże się z wieloma korzyściami.



Dzięki takiemu rozwiązaniu włosy są lepiej odbite od nasady. Poza tym zmiana sprawiła, iż na jej ciele nie pojawiają się krostki. - Ani szampon, ani nie maska nie spływają mi po plecach - wyjaśnia. I, co ważne, w ten sposób łatwiej jej domyć skórę głowy. Przy myciu z głową w górze może to być utrudnione, zwłaszcza gdy mamy bardzo długie kosmyki. W jaki sposób myjesz skalp i włosy? Zachęcamy do udziału w sondzie i komentowania artykułu.
Idź do oryginalnego materiału