Myślisz „gulasz", widzisz oczami wyobraźni ten klasyk z kuchni babci i mamy, gdzie wieprzowina gra pierwsze skrzypce, a jarzyny dublują się z wkładką do rosołu. Zawsze pyszny i rozgrzewający, ale sycący zimowy jednogarnkowy obiad da się też przyrządzić zupełnie inaczej. Bez wymysłów, a jednak powala oryginalnością i głębią smaku.