Ten błąd popełnia wielu mieszkańców bloków. Kara może sięgnąć 5 tys. zł

zycie.news 4 godzin temu

Nie wszyscy wiedzą, iż klatka schodowa jest częścią wspólną i może pełnić funkcję drogi ewakuacyjnej. Jej zastawianie grozi nie tylko konfliktem z administracją, ale także grzywną.

Klatka schodowa nie jest dodatkowym przedpokojem

W niewielkich mieszkaniach często brakuje miejsca na przechowywanie rowerów, hulajnóg, wózków albo sezonowego obuwia. Najprostszym rozwiązaniem wydaje się wystawienie tych rzeczy na korytarz. Przestrzeń znajdująca się przed drzwiami nie należy jednak wyłącznie do właściciela lokalu.

Klatki schodowe oraz wspólne korytarze muszą umożliwiać mieszkańcom bezpieczne opuszczenie budynku. Powinni mieć do nich swobodny dostęp również strażacy i ratownicy niosący wyposażenie lub transportujący osobę poszkodowaną.

Jak przypomina Komenda Główna Państwowej Straży Pożarnej, na drogach służących ewakuacji nie wolno składować materiałów palnych. Zabronione jest także ustawianie przedmiotów w sposób zmniejszający wymaganą szerokość albo wysokość przejścia.

Rower może utrudnić ewakuację

Pozostawiony pod ścianą rower na co dzień może wydawać się nieszkodliwy. Sytuacja zmienia się w chwili pożaru lub silnego zadymienia. Widoczność na korytarzu może wówczas spaść niemal do zera, a przedmiot stojący na drodze staje się niebezpieczną przeszkodą.

O rower łatwo się potknąć, szczególnie podczas ucieczki w pośpiechu. Może on także utrudnić przejście osobom starszym, dzieciom, mieszkańcom z niepełnosprawnościami oraz strażakom prowadzącym działania ratownicze. Niektóre jego elementy są wykonane z materiałów palnych, dlatego mogą również zwiększać zagrożenie podczas pożaru.

Podobny problem dotyczy szafek, kartonów, wózków, hulajnóg, starych mebli i większej liczby butów. Państwowa Straż Pożarna apeluje, aby ciągi komunikacyjne pozostawały wolne od prywatnych przedmiotów, które nie są stałym wyposażeniem budynku.

Czy za jedną parę butów od razu grozi kara?

Nie oznacza to, iż pojawienie się pojedynczej pary butów przed drzwiami automatycznie kończy się najwyższą grzywną. Każda sytuacja jest oceniana indywidualnie. Znaczenie ma między innymi rodzaj przedmiotu, jego ustawienie oraz to, czy ogranicza przejście, zwiększa ryzyko pożaru albo utrudnia ewakuację.

W mediach często pojawia się informacja, iż wolne przejście musi mieć co najmniej 80 centymetrów. Nie jest to jednak uniwersalna wartość dla każdej klatki schodowej. Wymagana szerokość drogi ewakuacyjnej zależy między innymi od konstrukcji budynku oraz liczby osób, które mogą z niej korzystać. Dlatego samo zmierzenie wolnego fragmentu korytarza nie zawsze wystarczy, aby uznać ustawienie roweru czy szafki za zgodne z przepisami.

Wewnętrzny regulamin spółdzielni lub wspólnoty mieszkaniowej może dodatkowo zakazywać pozostawiania jakichkolwiek prywatnych rzeczy w częściach wspólnych. Administracja ma wówczas prawo wezwać mieszkańca do ich usunięcia.

Grzywna może wynieść choćby 5 tys. zł

Zastawienie drogi ewakuacyjnej może zostać uznane za wykroczenie. Artykuł 82 Kodeksu wykroczeń przewiduje karę dla osoby, która wykonuje czynności mogące spowodować pożar, ułatwić jego rozprzestrzenianie lub utrudnić ewakuację i prowadzenie akcji ratunkowej.

Sprawcy może grozić nagana, grzywna, a w poważniejszych przypadkach również areszt. Ogólna maksymalna wysokość grzywny przewidzianej w Kodeksie wykroczeń wynosi 5 tys. zł. Nie jest to jednak automatyczna kara za każdy rower czy każdą parę butów pozostawioną na korytarzu. O wysokości sankcji decydują okoliczności konkretnego zdarzenia.

Jak podaje WP Kobieta, zarządcy nieruchomości coraz uważniej kontrolują części wspólne budynków. Mieszkańcy mogą otrzymać wezwanie do natychmiastowego usunięcia pozostawionych przedmiotów.

Problem może pojawić się także z odszkodowaniem

Jeśli podczas pożaru pozostawione na klatce rzeczy przyczynią się do rozprzestrzeniania ognia albo utrudnią akcję ratunkową, konsekwencje mogą być znacznie poważniejsze niż grzywna. Może pojawić się odpowiedzialność za wyrządzone szkody.

Nie oznacza to jednak, iż ubezpieczyciel automatycznie odmówi wypłaty pieniędzy za samo pozostawienie roweru na korytarzu. Znaczenie mają zapisy polisy, okoliczności zdarzenia oraz związek pomiędzy zaniedbaniem i powstałą szkodą. Zgodnie z art. 827 Kodeksu cywilnego odmowa może być uzasadniona między innymi wtedy, gdy szkoda została wyrządzona umyślnie lub wskutek rażącego niedbalstwa.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest przechowywanie roweru w mieszkaniu, piwnicy, rowerowni albo innym miejscu wskazanym przez administrację. Buty, meble i kartony także powinny zniknąć ze wspólnego korytarza. Kilka dodatkowych centymetrów przestrzeni w mieszkaniu nie jest warte ryzyka, jakie może powstać w czasie prawdziwego zagrożenia.

Idź do oryginalnego materiału