Tego nigdy nie rób w samolocie. Steward mówi wprost, co doprowadza załogę do szału

kobieta.gazeta.pl 1 dzień temu
Nie każdy myśli o tym, iż najwięcej napięć w samolocie nie bierze się z opóźnień, ale z kłopotliwych nawyków podróżnych. To, co dla jednych jest drobiazgiem, dla innych bywa irytujące lub wręcz nie do zniesienia. Jak zachowywać się podczas lotu samolotem? Zwróćmy uwagę na osiem pasażerskich błędów.
Podróżując samolotem, zwykle skupiamy się na bilecie, miejscu przy oknie, bagażu podręcznym i tym, czy uda się zdrzemnąć. Rzadziej myślimy o tym, jak nasze zachowanie wpływa na innych pasażerów i załogę. A jednak to właśnie drobne gesty, brak wyczucia lub przesadna swoboda potrafią zamienić lot w nerwowe doświadczenie. Stewardzi widzą to codziennie. I choć są przyzwyczajeni do różnych sytuacji, pewne zachowania regularnie wracają jak bumerang. Oto te, które według nich należą do najgorszych.


REKLAMA


Zobacz wideo "Gdybym skupiał się na tym, co robi konkurent, przegrałbym". Rafał Brzoska w "Z bliska"


Jak zachowywać się podczas lotu samolotem? Kultura wymaga unikania tych sytuacji
Nie trzeba krzyczeć ani wszczynać awantury, by skutecznie popsuć atmosferę w samolocie. Czasem wystarczy drobny brak wyczucia. Jednym z najczęstszych problemów jest naruszanie przestrzeni osobistej personelu pokładowego. - Nie ma sytuacji, w której dotykanie stewarda byłoby w porządku - mówi Aiden, steward z wieloletnim doświadczeniem, cytowany przez amerykański serwis realsimple.com. Jak podkreśla, załoga widzi i słyszy znacznie więcej, niż pasażerom się wydaje, więc nie trzeba w ten sposób zwracać na siebie uwagi. - Wystarczy powiedzieć: "proszę pana" albo "przepraszam". To naprawdę działa - tłumaczy.
Kolejnym punktem zapalnym jest korzystanie z toalety w trakcie boardingu. Dla pasażera to pryszcz, dla załogi moment największego natłoku obowiązków. - W tym czasie sprawdzamy kabinę, liczymy pasażerów i kontaktujemy się z kokpitem - wyjaśnia steward. - Gdy ktoś blokuje przejście, wszystko się opóźnia - dodaje. Na lotnisku są dostępne toalety, więc nic nie stoi na przeszkodzie, by chwilę poczekać i z nich skorzystać.
Na liście drobnych, ale uciążliwych zachowań są też wystające nogi, kolana w przejściu i rozpychanie się w wąskiej przestrzeni. Samolot to nie salon, a personel musi swobodnie poruszać się z wózkiem czy sprzętem. Wystarczy chwila uwagi i cofnięcie nogi, by oszczędzić innym irytacji.


Są też sytuacje, które regularnie wywołują zdziwienie załogi. Jedną z nich jest wstawanie i pędzenie do wyjścia natychmiast po lądowaniu, kiedy drzwi są przez cały czas zamknięte. Do tego dochodzi podważanie poleceń personelu. - Nie wydajemy ich bez powodu. Przechodzimy intensywne szkolenia z bezpieczeństwa, reagowania kryzysowego i pierwszej pomocy. To znacznie więcej niż serwowanie kawy - wyjasnia Aiden.


Na kwestie kultury osobistej zwraca uwagę także ekspertka od etykiety Jenny Dreizen. Jej zdaniem jednym z najbardziej problematycznych zachowań jest kładzenie stóp na cudzym podłokietniku lub chodzenie boso po kabinie. - Nikt nie chce oglądać cudzych stóp, zwłaszcza w małej, zamkniętej przestrzeni - mówi wprost. Podobnie jest z nagłym odchylaniem fotela. - To drobiazg, ale wystarczy spojrzeć za siebie i dać znać. Taki gest naprawdę robi różnicę - wyjasnia na koniec.


Czego nie robić w samolocie? Tych zachowań lepiej unikajistock/@A.Greeg


Co się stanie, jeżeli będziesz się źle zachowywać w samolocie? Konsekwencje są poważne
Nie każde złe zachowanie kończy się tylko krzywym spojrzeniem sąsiada z fotela obok. Coraz częściej linie lotnicze i państwa podejmują zdecydowane kroki. W Europie rośnie liczba incydentów z udziałem agresywnych lub niezdyscyplinowanych pasażerów. Dane branżowe mówią o setkach takich przypadków miesięcznie. Od awantur po odmowę wykonania poleceń załogi.
Francja postanowiła pójść o krok dalej. Nowe przepisy pozwalają karać pasażerów wysokimi grzywnami, a w skrajnych sytuacjach choćby zakazem latania przez kilka lat. Mowa o realnych kwotach, które sięgają kilkunastu tysięcy euro. Do specjalnej bazy trafiają osoby, które zakłóciły porządek na pokładzie, używały alkoholu w sposób zagrażający bezpieczeństwu lub ignorowały polecenia personelu pokładowego.


To nie jedyny przykład. Linie lotnicze coraz częściej występują na drogę prawną, domagając się zwrotu kosztów za przekierowane loty, noclegi dla pasażerów czy opóźnienia. W skrajnych przypadkach rachunek idzie w dziesiątki tysięcy euro. Coraz mniej jest też taryfy ulgowej dla tłumaczeń w stylu "poniosły mnie emocje".
Trend jest jasny i każdy pasażer powinien zdawać sobie z tego sprawę. Lotnictwo przestaje tolerować chaos i agresję. Chodzi nie tylko o komfort, ale także o bezpieczeństwo wszystkich na pokładzie. A to oznacza, iż kultura osobista w końcu przestaje być dodatkiem, a staje się obowiązkiem. I to takim, którego brak może mieć bardzo realne konsekwencje finansowe i prawne. Które zachowanie w samolocie najbardziej cię irytuje? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.
Idź do oryginalnego materiału