Naukowcy opracowali nową technologię, która może zmienić sposób leczenia części przypadków męskiej niepłodności. Chodzi o system wykorzystujący sztuczną inteligencję do wyszukiwania pojedynczych plemników ukrytych w próbkach nasienia choćby wtedy, gdy wcześniej uznawano, iż mężczyzna nie ma ich wcale.
Sztuczna inteligencja szuka plemników
Nowe rozwiązanie nosi nazwę STAR, czyli Sperm Track and Recovery, i zostało opracowane na Columbia University. Badacze inspirowali się technologiami wykorzystywanymi w astronomii. Podobne algorytmy pomagają naukowcom odnajdywać odległe gwiazdy pośród ogromnej ilości wizualnego „szumu” na zdjęciach nocnego nieba. Teraz ten sam mechanizm został zastosowany do analizowania próbek nasienia i wyłapywania mikroskopijnych plemników, których ludzkie oko często nie jest w stanie dostrzec.
Jak działa system STAR?
System działa znacznie szybciej niż tradycyjne metody laboratoryjne. Zamiast technika godzinami analizującego preparat pod mikroskopem, sztuczna inteligencja przetwarza setki obrazów w ciągu sekundy i potrafi zlokalizować pojedynczy plemnik w zaledwie kilka milisekund. Następnie komórka może zostać odizolowana i wykorzystana podczas procedur wspomaganego rozrodu.
O nowej technologii zrobiło się głośno między innymi za sprawą historii pary opisanej przez BBC pod pseudonimami „Penelope” i „Samuel”. Samuel cierpi na zespół Klinefeltera — genetyczne zaburzenie, które często prowadzi do azoospermii, czyli całkowitego braku wykrywalnych plemników w nasieniu. Dla wielu osób taka diagnoza oznacza praktycznie zamknięcie drogi do biologicznego rodzicielstwa.
NIEPŁODNOŚĆ I BEZPŁODNOŚĆ. JAKA JEST RÓŻNICA?
Po operacji, terapii hormonalnej i przeanalizowaniu próbki przez system STAR lekarzom udało się jednak odnaleźć osiem plemników. Tylko osiem — ale w przypadku zapłodnienia czasem wystarczy jeden. Jeden z odnalezionych plemników doprowadził do ciąży.
Niepłodność to problem milionów osób na całym świecie
Eksperci podkreślają, iż to ogromny krok naprzód, szczególnie jeżeli weźmie się pod uwagę skalę problemu niepłodności. Według danych dotyka ona około jednej na sześć osób na świecie, a czynniki związane z płodnością mężczyzn odpowiadają choćby za połowę przypadków trudności z poczęciem dziecka. Sama azoospermia występuje u około 1 proc. mężczyzn, co oznacza potencjalnie miliony osób na całym świecie, którym wcześniej mówiono, iż biologiczne ojcostwo jest niemożliwe.
Nowa nadzieja dla osób, które starają się o dziecko
Choć technologia przez cały czas znajduje się na wczesnym etapie rozwoju, już teraz przynosi obiecujące rezultaty. Badacze informują, iż system znajduje plemniki w niemal 30 proc. przypadków, które wcześniej uznawano za beznadziejne. Na pierwszy rzut oka może wydawać się to niewielkim odsetkiem, jednak w porównaniu z dotychczasowymi, ręcznymi metodami wykrywania jest to bardzo wyraźna poprawa skuteczności.
Niepłodność to „problem kobiet”? Badania pokazują, iż wciąż myśli tak co piąty mężczyzna
Jednocześnie specjaliści zaznaczają, iż odnalezienie kilku żywych plemników nie daje jeszcze gwarancji ciąży. Proces leczenia niepłodności pozostaje skomplikowany, a skuteczność nowych technologii może różnić się w zależności od przypadku. Dodatkowo wykorzystanie sztucznej inteligencji w medycynie przez cały czas budzi wiele pytań i nie zawsze przynosi równie dobre efekty.
Mimo to dla wielu osób, które przez lata słyszały, iż nie mają żadnych szans na biologiczne dziecko, pojawiła się nowa możliwość. choćby jeżeli na razie niewielka, dla części par może okazać się przełomowa.






