Jesienią mój domowy repertuar gwałtownie zaczyna kręcić się wokół dań, które rozgrzewają, sycą i nie nudzą się po pierwszej porcji. Te pierogi spełniają wszystkie trzy warunki, a do tego mają w sobie coś, przez co trudno poprzestać na kilku sztukach. Mąż zamawia je u mnie regularnie, więc traktuję to jako bardzo wiarygodną recenzję.