Polskie wybrzeże od lat przyciąga turystów z północy Europy. Bliskość, dobre połączenia i stosunkowo niskie ceny sprawiały, iż Skandynawowie chętnie spędzali tu urlopy. Ten obraz jednak zaczyna się zmieniać. Coraz częściej pojawiają się głosy, iż nad Bałtykiem tanio już było, a ceny w popularnych kurortach zaczynają zaskakiwać choćby zagranicznych gości.
REKLAMA
Zobacz wideo Nadmorski zachód słońca z dala od tłumu? Odkrywamy Gdynię
Sopot przestaje być budżetową alternatywą. Zagraniczni turyści mówią wprost
Jeszcze kilka lat temu polskie morze było dla wielu Skandynawów atrakcyjną cenowo opcją. Dziś coraz więcej turystów zauważa, iż koszty pobytu w nadmorskich kurortach znacząco wzrosły i przestają odbiegać od standardów znanych z północy Europy. To zmiana, która wpływa na sposób postrzegania Polski jako kierunku turystycznego.
Coraz lepsze połączenia promowe i lotnicze przyciągają nowych odwiedzających. Jednocześnie rosnący popyt i popularność regionu sprawiają, iż ceny usług gastronomicznych i noclegowych systematycznie idą w górę. To zjawisko zauważają nie tylko Polacy, ale też zagraniczni goście.
Szwedzki vloger ujawnia ceny z restauracji. Rachunek wywołał duże emocje
Robert Gustaffson, twórca kanału Footloose Passport, odwiedził Trójmiasto poza sezonem. Choć Gdańsk zrobił na nim bardzo dobre wrażenie, to w Sopocie zaskoczyły go ceny w restauracjach, które uznał za zdecydowanie zbyt wysokie. Jego relacja gwałtownie zyskała popularność w Internecie.
W nagraniu wskazał konkretne przykłady kosztów. Za piwo zapłacił 6-7 euro, czyli około 30 zł, a za małże 75 zł, co porównał do cen znanych z Norwegii. Vloger nie ukrywał rozczarowania i przyznał, iż nie spodziewał się takich stawek w Polsce.
Stek za 179 złotych budzi największe zdziwienie. choćby w Szwecji to wysoka cena
Największym zaskoczeniem okazała się cena jednego z dań głównych. Stek w sopockiej restauracji kosztował 179 zł, czyli około 45 euro, co według vlogera jest wysoką kwotą choćby jak na realia Szwecji. To właśnie ten element najbardziej wpłynął na jego ocenę cen nad Bałtykiem.
Wypowiedź turysty gwałtownie odbiła się szerokim echem w sieci. Nagranie wywołało dyskusję także wśród polskich internautów, którzy w dużej mierze potwierdzili, iż ceny w nadmorskich miejscowościach od dawna należą do wysokich. Opinie były zaskakująco zgodne.
Polacy potwierdzają drożyznę nad morzem. Tanie wakacje to już przeszłość
Komentujący zwracali uwagę, iż wysokie ceny w kurortach nie są nowym zjawiskiem. W opinii wielu osób pobyt nad polskim morzem od dawna przestał być tani, zwłaszcza w popularnych miejscach takich jak Sopot. To trend, który utrzymuje się od lat.
Coraz częściej pojawia się przekonanie, iż Bałtyk zmienia swój wizerunek. Z kierunku budżetowego staje się miejscem o standardach cenowych zbliżonych do zachodnioeuropejskich, co może wpływać na decyzje turystów w kolejnych sezonach. W efekcie rośnie konkurencja z innymi regionami.






