Barbara Stanisławowna dowiedziała się o romansie męża z sąsiadką z działki zupełnie przez przypadek. Poszła do niej pożyczyć trochę soli, bo ogórki już czekały na kiszenie. Drzwi otworzył Stanisław. Jej Staszek. W podkoszulku i rodzinnych gatkach. Staszek? ledwo wyszeptała Barbara. Stanął jak wryty, pobladł, potem się zaczerwienił i znów zrobił się biały jak ściana. Basia […]