Tymczasem sam założyciel WOŚP przyznaje wprost: jego emerytura nie robi wrażenia. Mimo to o finanse martwić się nie musi — regularne dochody z pracy zawodowej zapewniają mu stabilny i komfortowy poziom życia.
Szef jednej z najbardziej rozpoznawalnych fundacji w Polsce wielokrotnie podkreślał, iż wysokość jego świadczenia emerytalnego jest niska. W jednym z wywiadów określił ją choćby jako „śmiesznie niską”, zestawiając ją z latami intensywnej pracy i zaangażowania. Przy obecnej minimalnej emeryturze, wynoszącej niespełna 1900 zł, trudno mówić o finansowym luksusie. To jednak tylko niewielka część całkowitych dochodów Jerzego Owsiaka.
„To jest po prostu żałosne, jest bardzo złe, jest bardzo niedobre. Wyszło 800 zł. To słabo wygląda” — mówił Owsiak przed laty w TVN24.
Stabilność daje praca, nie świadczenieZnacznie lepiej prezentują się zarobki wynikające z aktywności zawodowej. Jerzy Owsiak od lat pełni funkcję prezesa spółki „Złoty Melon”, która zajmuje się m.in. organizacją wydarzeń oraz produkcją medialną. W 2024 roku z tego tytułu osiągnął przychód przekraczający 330 tys. zł brutto. W przeliczeniu na miesiąc daje to kwotę bliską 28 tys. zł brutto, uwzględniając pełne koszty pracodawcy.
W 2019 roku Owsiak pisał na Facebooku, iż od sześciu lat pracuje w firmie Złoty Melon, będącej jednoosobową spółką należącą do WOŚP, której celem jest pozyskiwanie środków poprzez prowadzenie działalności gospodarczej. Podkreślał wówczas, iż jako prezes zarządu otrzymuje wynagrodzenie „na rękę” w wysokości ok. 10 tys. zł, a ostatnia podwyżka miała miejsce w październiku 2017 roku i wynosiła 1000 zł.
To nie jedyne źródło dochodówTo jednak niejedyny filar finansów 72-letniego działacza społecznego. Jerzy Owsiak od lat działa w mediach — prowadzi audycje radiowe, występuje jako mówca motywacyjny oraz angażuje się w projekty telewizyjne. Jego aktywność zawodowa wykracza więc daleko poza działalność fundacyjną, co pozwala mu zachować niezależność finansową.
Owsiak podkreśla rozdzielenie pieniędzyCo istotne, Owsiak konsekwentnie zaznacza, iż jego prywatne wynagrodzenie nie pochodzi z pieniędzy zbieranych podczas finałów WOŚP. Dochody fundacji mają być rozdzielone od jego osobistych zarobków, a kwestie finansowe — jawne i regularnie rozliczane.









