Jak informuje serwis "Fakt", choć od zakończenia prezydentury Aleksandra Kwaśniewskiego minęło już ponad 20 lat, były prezydent nie zrezygnował z aktywności zawodowej. Regularnie komentuje bieżące wydarzenia polityczne i bierze udział w debatach publicznych. Jak sam przyznaje, robi to nie tylko z zainteresowania życiem publicznym, ale również z powodów finansowych.
Były prezydent pobiera specjalne świadczenie
Polskie przepisy przewidują, iż byli prezydenci otrzymują dożywotnie świadczenie wynoszące 75 proc. wynagrodzenia zasadniczego urzędującej głowy państwa. w tej chwili oznacza to emeryturę przekraczającą 14,2 tys. zł brutto miesięcznie, co daje około 11,7 tys. zł po odliczeniu podatków i składek.
Mimo iż dla wielu jest to wysoka kwota, Aleksander Kwaśniewski podkreśla, iż nie uważa jej za wystarczającą, by całkowicie zrezygnować z pracy.
"Jakoś muszę sobie dawać radę"
Były prezydent już wcześniej tłumaczył, iż wysokość świadczenia nie pozwala mu żyć wyłącznie z emerytury. W rozmowie z Gazeta.pl wyjaśnił, iż sytuacja finansowa byłych prezydentów poprawiła się na przestrzeni lat, jednak przez cały czas nie oznacza to końca aktywności zawodowej.
"Ja zarabiam i jakoś muszę sobie dawać radę" – przyznał. Dodał również, iż przy większej rodzinie sama emerytura nie zawsze okazuje się wystarczająca do pokrycia wszystkich wydatków.
Nie wycofał się z życia publicznego
Po zakończeniu drugiej kadencji w 2005 r. Aleksander Kwaśniewski nie zniknął z przestrzeni publicznej. Angażował się w różne inicjatywy polityczne i społeczne, a w tej chwili często występuje w mediach jako komentator najważniejszych wydarzeń w kraju i na świecie.
Podobne stanowisko dotyczące wysokości świadczeń dla byłych prezydentów prezentował w przeszłości również Bronisław Komorowski. W jego ocenie obecne zasady sprawiają, iż byli gospodarze Pałacu Prezydenckiego często decydują się na dalszą aktywność zawodową zamiast całkowitego przejścia na emeryturę.







