Fot. Jonny Clow / UnsplashWładze Tajlandii analizują wprowadzenie podatku wyjazdowego dla podróżnych opuszczających kraj. Pomysł ma wspierać rozwój turystyki, ale budzi też obawy branży.
Tajlandia rozważa wprowadzenie dodatkowej opłaty dla osób opuszczających kraj. Proponowany podatek miałby wynosić około 1000 bahtów, czyli równowartość około 30 dolarów. Według władz środki z nowej daniny mogłyby zostać przeznaczone na rozwój infrastruktury turystycznej i wsparcie krajowego sektora turystyki.
Na razie nie podjęto ostatecznej decyzji, a szczegóły projektu są analizowane przez resort turystyki. W debacie pojawiają się pytania, czy opłata obejmie wyłącznie obywateli kraju, czy również zagranicznych turystów. Tajlandia już wcześniej wprowadzała lub planowała dodatkowe koszty związane z podróżowaniem, m.in. opłaty lotniskowe i turystyczne.
Branża turystyczna zwraca uwagę, iż nowe obciążenia pojawiają się w trudnym momencie dla rynku. Kraj przez cały czas odbudowuje ruch turystyczny po pandemii, a liczba odwiedzających z niektórych państw, zwłaszcza z Chin, pozostaje niższa niż przed kryzysem. Eksperci podkreślają, iż choćby niewielkie dodatkowe koszty mogą wpływać na decyzje podróżnych w regionie silnie konkurującym ceną.
Podobne rozwiązania funkcjonują już w innych popularnych kierunkach turystycznych na świecie. Władze Tajlandii przekonują, iż dodatkowe wpływy pozwolą poprawić jakość infrastruktury i usług, jednak część przedstawicieli branży obawia się osłabienia wizerunku kraju jako atrakcyjnego cenowo kierunku wypoczynkowego.






