Węgierski hit, który nie ma sobie równych. Lady Banfi to legenda odrostu
Jeśli mielibyśmy wskazać jeden produkt, który stał się ikoną w walce o gęste włosy, jest to bez wątpienia Herbaria Lady Banfi. Ta węgierska wcierka o intensywnym, ziołowym zapachu to prawdziwy „kopniak" dla cebulek. Zawiera wyciągi z chrzanu, gorczycy, jałowca i majeranku.
Dla mężczyzn borykających się z rzedniejącymi pasmami to zbawienie – pobudza krążenie tak silnie, iż nowe włosy zaczynają wyrastać choćby w miejscach, gdzie dawno ich nie widzieliście. To klasyk, który w drogeriach takich jak Rossmann czy Hebe upolujecie za bezcen, a efekty są widoczne już po miesiącu regularnego stosowania!
Anwen i Radical - rozgrzewająca moc, która budzi uśpione cebulki
Kolejnym potężnym graczem w starciu o bujną czuprynę jest Anwen Grow Me Tender. To ziołowa wcierka rozgrzewająca, która dzięki zawartości kompleksu biologicznie czynnych ekstraktów (m.in. z kozieradki, rzepy i czerwonej cebuli) działa bezpośrednio na przyczynę wypadania włosów. Uczucie delikatnego mrowienia to znak, iż składniki aktywne właśnie „budzą" Twoje cebulki do życia.
Warto wspomnieć również o kultowej wcierce Farmona Radical. To produkt, który zna niemal każdy, kto choć raz szukał ratunku w drogerii. Dzięki zawartości skrzypu polnego i kofeiny, Radical wzmacnia włosy od samej nasady, sprawiając, iż stają się grubsze i bardziej odporne na wypadanie. To budżetowy pewniak, który po prostu robi robotę!
Rozmaryn, łopian i kapsaicyna - maturalna siła z drogeryjnych półek
Dla fanów naturalnych składów doskonałym wyborem będzie VENITA Trychologiczna Wcierka z rozmarynem. Rozmaryn to jeden z najsilniejszych naturalnych stymulatorów wzrostu włosów. Z kolei Vis Plantis Pharma Care stawia na zabójcze połączenie łopianu większego i kapsaicyny. To zestawienie działa jak drenaż dla skóry głowy - oczyszcza ją i zmusza naczynia krwionośne do intensywnej pracy.
Nie zapominajmy o propozycji od Ewy Chodakowskiej - beBio Wzmacniająca wcierka. To dowód na to, iż nowoczesne, polskie składy oparte na naturalnych ekstraktach mogą konkurować z najdroższymi preparatami aptecznymi. Każda z tych wcierek kosztuje grosze, a regularne masowanie nimi skóry głowy to najtańszy sposób na zagęszczenie fryzury.






