Ta pozycja może pomóc zasnąć w upał. Prosty trik na gorące noce

zycie.news 1 godzina temu

Okazuje się, iż znaczenie może mieć nie tylko temperatura w pokoju, ale też pozycja, w której śpimy. Specjaliści wskazują, iż w czasie gorących nocy najlepiej sprawdza się spanie na boku.

Letnie noce bywają wyjątkowo męczące. choćby jeżeli dzień udało się przetrwać w cieniu, wieczorem nagrzane ściany i mieszkanie potrafią długo oddawać ciepło. W efekcie organizm ma problem z naturalnym obniżeniem temperatury, a sen staje się płytki i przerywany.

W czasie upałów ciało musi się schładzać. Gdy jest zbyt gorąco, trudniej wejść w głębokie fazy snu, potrzebne do regeneracji. Dlatego tak ważne są drobne nawyki: przewietrzenie pokoju, lekkie okrycie, odpowiednia ilość płynów i pozycja, która nie zatrzymuje nadmiaru ciepła.

Najlepsza pozycja do snu podczas upału

Według specjalistów w gorące noce warto spać na boku. Dlaczego właśnie tak? W tej pozycji mniejsza powierzchnia ciała styka się z materacem. To może ułatwiać oddawanie ciepła i zmniejszać uczucie przegrzania.

Kiedy leżymy na plecach albo na brzuchu, większa część ciała przylega do łóżka. Materac i pościel zatrzymują wtedy ciepło, a organizm trudniej się chłodzi. Spanie na boku może być więc prostym sposobem na większy komfort.

Nie jest to cudowna metoda, która zastąpi chłodne pomieszczenie, ale podczas upału każdy szczegół ma znaczenie. Zwłaszcza wtedy, gdy w mieszkaniu nie ma klimatyzacji.

Dlaczego w upał tak trudno zasnąć?

Sen jest ściśle związany z temperaturą ciała. Wieczorem organizm naturalnie się wycisza, a temperatura wewnętrzna zaczyna spadać. To jeden z sygnałów, iż nadchodzi pora odpoczynku.

Problem pojawia się wtedy, gdy w sypialni jest za gorąco. Ciało nie może skutecznie oddać ciepła, zaczynamy się pocić, częściej się budzimy i trudniej nam ponownie zasnąć.

Wysoka temperatura może też powodować uczucie niepokoju, ciężkości, suchość w ustach i zmęczenie już od samego rana. Dlatego gorące noce bywają tak wyczerpujące, choćby jeżeli formalnie spędziliśmy w łóżku wiele godzin.

Spanie na boku może dać ulgę

Spanie na boku pomaga ograniczyć kontakt ciała z nagrzanym materacem. Dzięki temu łatwiej schłodzić te partie, które najbardziej odczuwają gorąco, między innymi plecy, kark i dolny odcinek kręgosłupa.

Dla wielu osób ta pozycja jest też naturalnie wygodna. Można lekko ugiąć nogi, odsunąć ramiona od tułowia i pozwolić powietrzu swobodniej krążyć wokół ciała.

Warto jednak pamiętać, iż najlepsza pozycja to taka, w której naprawdę jesteśmy w stanie zasnąć. jeżeli ktoś ma problemy z kręgosłupem, biodrami, barkiem albo oddychaniem, powinien dopasować ułożenie do własnego komfortu.

Lepiej zrezygnować z ciężkiej kołdry

W czasie upałów ciężka kołdra może zamienić łóżko w pułapkę cieplną. choćby jeżeli ktoś nie lubi spać bez przykrycia, warto wybrać lekkie prześcieradło albo cienki koc z naturalnego materiału.

Najlepiej sprawdzają się przewiewne tkaniny, takie jak bawełna czy len. Syntetyczne materiały mogą zatrzymywać wilgoć i potęgować uczucie duszności.

Równie ważna jest piżama. W gorące noce lepiej wybierać luźne, lekkie ubrania albo spać w minimalnej ilości odzieży, jeżeli jest to komfortowe.

Śpij niżej, jeżeli masz taką możliwość

Ciepłe powietrze unosi się do góry, dlatego najwyższe kondygnacje domu lub mieszkania często nagrzewają się najmocniej. jeżeli ktoś mieszka w domu jednorodzinnym, może rozważyć spanie na niższym piętrze podczas największych upałów.

W niektórych przypadkach ulgę może dać choćby materac położony niżej, bliżej podłogi. To rozwiązanie nie dla wszystkich, ale podczas fali gorąca bywa pomocne, szczególnie gdy sypialnia na piętrze jest wyjątkowo nagrzana.

W bloku możliwości są mniejsze, ale przez cały czas można zadbać o to, by wieczorem przewietrzyć pokój i ograniczyć nagrzewanie mieszkania w ciągu dnia.

Zasłoń okna zanim pokój się nagrzeje

Jednym z najczęstszych błędów jest zostawianie odsłoniętych okien przez cały dzień. Słońce wpadające do pokoju gwałtownie nagrzewa ściany, podłogę i meble. Wieczorem trudno później schłodzić takie pomieszczenie.

W czasie upałów najlepiej zasłaniać okna już rano. Pomagają rolety, zasłony, żaluzje, a choćby jasne tkaniny odbijające światło.

Wietrzenie najlepiej zaplanować wcześnie rano albo późnym wieczorem, gdy temperatura na zewnątrz spada. Otwieranie okien w samo południe może tylko wpuścić do środka gorące powietrze.

Wentylator może pomóc, ale trzeba używać go rozsądnie

Wentylator nie obniża realnie temperatury w pokoju tak jak klimatyzacja, ale poprawia cyrkulację powietrza. Dzięki temu pot szybciej paruje ze skóry, a organizm odczuwa większą ulgę.

Nie warto jednak ustawiać silnego nawiewu bezpośrednio na twarz przez całą noc. Może to podrażniać gardło, oczy i śluzówki. Lepiej skierować wentylator tak, by powietrze krążyło po pokoju, a nie uderzało cały czas w jedno miejsce.

Niektórzy ustawiają przed wentylatorem miskę z zimną wodą lub wilgotny ręcznik. Może to lekko poprawić komfort, ale nie zastąpi bezpiecznego schłodzenia pomieszczenia.

Nie pij za dużo tuż przed snem

W upałach trzeba pamiętać o piciu wody, ale najlepiej robić to regularnie przez cały dzień. Wypicie dużej ilości płynów tuż przed snem może skończyć się częstym wstawaniem do łazienki.

Najlepszy sposób to małe porcje wody od rana do wieczora. Przed snem można wypić kilka łyków, ale bez przesady.

W gorące dni lepiej unikać alkoholu. Choć zimny napój może dawać chwilowe uczucie ulgi, alkohol sprzyja odwodnieniu i może pogarszać jakość snu.

Chłodny prysznic? Tak, ale nie lodowaty

Przed snem może pomóc krótki, letni prysznic. Ważne jednak, by nie był lodowaty. Bardzo zimna woda może wywołać gwałtowną reakcję organizmu i sprawić, iż po chwili znów zrobi się gorąco.

Letnia woda pozwala obniżyć uczucie przegrzania bez szoku termicznego. Po prysznicu warto nie wycierać ciała zbyt intensywnie, tylko pozwolić skórze spokojnie odparować.

To prosty sposób, który może ułatwić zasypianie, zwłaszcza gdy połączymy go z lekką pościelą i spaniem na boku.

Kiedy upał nocą może być niebezpieczny?

Dla większości zdrowych osób gorąca noc oznacza przede wszystkim dyskomfort. Są jednak grupy, które muszą szczególnie uważać. To seniorzy, małe dzieci, kobiety w ciąży, osoby z chorobami serca, nadciśnieniem, chorobami nerek i osoby przyjmujące leki moczopędne.

Niepokojące objawy to silne osłabienie, zawroty głowy, nudności, kołatanie serca, dezorientacja, bardzo sucha skóra, brak potu mimo gorąca albo zaburzenia świadomości.

W takiej sytuacji nie należy czekać. Trzeba przenieść osobę w chłodniejsze miejsce, podać wodę małymi łykami i w razie potrzeby wezwać pomoc medyczną.

Proste triki na lepszy sen w upał

W czasie gorących nocy warto połączyć kilka metod. Najpierw ograniczyć nagrzewanie pokoju w ciągu dnia, wieczorem przewietrzyć sypialnię, przygotować lekką pościel i położyć się na boku.

Można też schłodzić kark lub czoło wilgotnym ręcznikiem. Niektórzy wkładają poszewkę na poduszkę na kilka minut do lodówki, ale trzeba uważać, by nie była zbyt zimna i wilgotna.

Najważniejsze jest to, by nie przegrzewać organizmu i nie walczyć ze snem na siłę. jeżeli po 20–30 minutach przez cały czas nie możemy zasnąć, lepiej wstać, usiąść w chłodniejszym miejscu, napić się wody i wrócić do łóżka po chwili.

Jedna pozycja nie rozwiąże wszystkiego, ale może pomóc

Spanie na boku nie sprawi, iż nagrzana sypialnia nagle stanie się chłodna. Może jednak zmniejszyć uczucie przegrzania i pomóc ciału lepiej oddawać ciepło.

W czasie fali upałów warto traktować to jako jeden z elementów wieczornej rutyny. Obok przewiewnej pościeli, zasłoniętych okien, regularnego nawadniania i unikania alkoholu może realnie poprawić komfort snu.

Gorące noce nie muszą oznaczać całkowicie nieprzespanych godzin. Czasem wystarczy zmienić kilka drobnych rzeczy — w tym pozycję, w której kładziemy się do łóżka.

Idź do oryginalnego materiału