Kosmetyki Rituals to obiekt pożądania wielu kobiet. Słyną z niesamowitych, aromaterapeutycznych zapachów i unikalnej formuły żelu, który w kontakcie z wodą zamienia się w gęstą, niezwykle puszystą piankę (przypominającą krem do golenia). Problem? Jeden flakonik kosztuje blisko 50 złotych. I tu na scenę wkracza Lidl, oferując produkt za około 10-12 zł, który daje dokładnie takie same wrażenia pod prysznicem.
Magia gęstej piany. Lidl stworzył genialny zamiennik Ritualsa
To, co najbardziej zachwyca w piankach Cien Spa Moments, to ich konsystencja. Podobnie jak w drogim pierwowzorze, z atomizera wydobywa się żel, który w dłoniach natychmiast pęcznieje, tworząc bogatą, kremową chmurkę. Piana jest niesamowicie wydajna, delikatnie myje skórę, pozostawia ją nawilżoną, a cała łazienka pachnie jak ekskluzywny salon odnowy biologicznej.
Kluczem do sukcesu są jednak zapachy. Lidl wypuścił cztery wersje kolorystyczne, które do złudzenia przypominają najpopularniejsze linie Rituals. Którą wybrać dla siebie? Oto mała "ściągawka":
Pomarańczowa pianka (Woody Orange Flower): To absolutny, niemal w 100% wierny klon kultowej linii The Ritual of Mehr. Pachnie słodką, energetyzującą pomarańczą przełamaną ciepłymi nutami drzewa cedrowego. jeżeli potrzebujesz porannego zastrzyku energii i cytrusowego orzeźwienia – to strzał w dziesiątkę.
Zielona pianka (Oriental Herbs & Musk): Fanki wyciszającej linii The Ritual of Jing będą wniebowzięte. To zapach z pogranicza orientu i ziołowej świeżości z dodatkiem piżma. Działa niesamowicie kojąco, relaksuje po ciężkim dniu i pomaga przygotować ciało do snu.
Różowa i Fioletowa pianka (Honey Bloom / Rose Blossom): Te dwie wersje to ukłon w stronę najchętniej kupowanych, kobiecych linii Ritualsa – The Ritual of Sakura (kwiat wiśni) oraz The Ritual of Ayurveda (indyjska róża). Są słodkie, bardzo kwiatowe, lekko kremowe i otulające. Zapach róży i słodkich kwiatów długo utrzymuje się na skórze po wyjściu spod prysznica.
Luksus za grosze. Dlaczego warto zrobić zapasy?
TikTokerki testujące te pianki są zgodne: różnica w jakości jest na tyle znikoma, iż przepłacanie po prostu mija się z celem. Produkty z Lidla mają piękne, minimalistyczne opakowania ze złotymi zatyczkami, które świetnie prezentują się na łazienkowej półce, a ich formuła nie wysusza skóry.
Za cenę jednej pianki z perfumerii, w dyskoncie możesz skompletować całą serię i codziennie rano wybierać zapach w zależności od nastroju. Jedyny minus? Przez viralową popularność na TikToku i Instagramie, znalezienie ich na półkach graniczy z cudem. jeżeli zauważysz je podczas codziennych zakupów, nie zastanawiaj się dwa razy – bierz do koszyka!












