Ta grecka wyspa zachwyca bardziej niż Rodos. Turkusowa woda i ceny mile zaskakują

g.pl 10 godzin temu
Większość turystów wybiera Rodos, Kos albo Zakynthos. Tymczasem niedaleko Aten znajduje się wyspa, która zachwyca spokojem, krajobrazami i plażami przypominającymi egzotyczne zakątki świata.
Cyklady kojarzą się przede wszystkim z białymi domkami, błękitnymi dachami i tłumami turystów. W tym archipelagu znajduje się jednak wyspa, która wyróżnia się na tle sąsiadów. Andros zaskakuje bujną roślinnością, licznymi źródłami i krajobrazem, który momentami bardziej przypomina zielone regiony Europy niż typowe greckie wybrzeże.

REKLAMA









Andros zachwyca różnorodnością krajobrazów. To jedna z najbardziej zielonych wysp Cyklad
Wiele osób wyobraża sobie greckie wyspy jako suche i skaliste tereny. Andros przełamuje ten stereotyp już od pierwszych kilometrów. Obok górskich zboczy można zobaczyć doliny pełne drzew, niewielkie strumienie i tarasowe uprawy ciągnące się po wzgórzach. Szczególnie atrakcyjnie wyspa prezentuje się wiosną. Przyroda jest wtedy intensywnie zielona, a temperatury sprzyjają zarówno spacerom, jak i wypoczynkowi nad wodą. W maju termometry często pokazują od 22 do 26 stopni, co pozwala komfortowo zwiedzać bez uciążliwych upałów.
Plaże wyglądają jak z egzotycznych wakacji. Każda oferuje zupełnie inne doświadczenia
Jednym z największych skarbów Andros są plaże. Niektóre zachwycają szerokim pasem piasku i łagodnym zejściem do morza, inne przyciągają dzikim charakterem oraz spokojem. Zorkos Beach słynie z turkusowej wody i rozległej przestrzeni, dzięki czemu choćby w okresie można znaleźć miejsce dla siebie. Vitali przyciąga osoby szukające bardziej naturalnych krajobrazów, natomiast Tis Grias to Pidima wyróżnia się charakterystyczną skałą wyrastającą z morza. To właśnie tam powstają jedne z najczęściej fotografowanych ujęć na całej wyspie.
Krystalicznie czysta woda sprawia, iż plażowanie można połączyć ze snorkelingiem i obserwowaniem podwodnego świata. Widoczność pod powierzchnią często robi ogromne wrażenie choćby na osobach, które odwiedziły już wiele greckich wysp.




Stolica wyspy ma wyjątkowy charakter. Lokalne życie płynie tu własnym rytmem
Zwiedzanie warto rozpocząć od Chory, czyli stolicy Andros. Miasto położone na wąskim półwyspie zachwyca elegancką zabudową, brukowanymi uliczkami i widokami na Morze Egejskie. Spacerując między budynkami, łatwo zauważyć wpływy morskiej historii wyspy. Wiele domów wyróżnia się architekturą inną niż na pozostałych Cykladach. Klimat miejsca tworzą także niewielkie kawiarnie, restauracje oraz sklepy prowadzone przez lokalnych mieszkańców.



Warto odwiedzić również Gavrio. To właśnie tutaj przypływają promy z kontynentu. Miasteczko nie jest jedynie portem. Można poczuć w nim codzienne życie wyspy i skosztować lokalnych specjałów przygotowywanych według tradycyjnych receptur.
Czytaj także: Podsyp róże tym nawozem zamiast granulatu. Kwiaty będą wyglądały jak z katalogu
Podróż jest prostsza niż się wydaje. Wystarczy lot do Aten i krótki rejs
Choć Andros nie posiada lotniska, dotarcie na wyspę nie sprawia większych problemów. Pierwszym etapem podróży jest przelot do Aten. Następnie należy dostać się do portu w Rafinie, który znajduje się stosunkowo blisko lotniska. Rejs promem trwa około dwóch godzin. Połączenia realizowane są kilka razy dziennie, dzięki czemu łatwo dopasować podróż do godziny przylotu.
Po dopłynięciu do Gavrio najlepiej wynająć samochód lub skuter. Własny środek transportu pozwala odkrywać mniej znane zatoki, punkty widokowe i niewielkie miejscowości ukryte wśród wzgórz. To właśnie poza głównymi trasami można zobaczyć najbardziej autentyczne oblicze Andros i przekonać się, dlaczego coraz więcej osób uważa ją za jedną z najciekawszych wysp Grecji.
Idź do oryginalnego materiału