Rogaliki z dodatkiem masła, nabiału i żółtek mają wschodnie korzenie, ale w PRL-u były wypiekane tak często, iż na stałe zadomowiły się u nas i dzisiaj uważamy je już za nasz domowy przepis. Ciasto jest bardziej aksamitne od drożdżowego i o wiele łatwiejsze do przygotowania od francuskiego. Babcia często nadziewała je powidłami ze spiżarki.