— Romanie, stawiaj walizkę ostrożniej, mam tam luksusowy krem, jak go rozbijesz, to się do śmierci nie spłacisz! — głos szwagierki przeciął spokój naszego przedpokoju z pewnością pani domu, która wróciła do swoich prawowitych włości. Odłożyłam krawieckie nożyce. Cięcie jedwabiu po skosie to precyzyjna robota, nie znosząca pośpiechu, a pośpiech właśnie trzasnął głośno drzwiami wejściowymi […]