


Czy dyplom inżyniera Politechniki Poznańskiej pomaga w pieczeniu doskonałych ciast, ciasteczek i makaroników? Jak zrobić słodkości, które jednocześnie świetnie smakują, wyglądają, a do tego pasują tematycznie do konkretnej imprezy? O swojej pysznej pasji, która stała się sposobem na życie, opowiedziała Adriana Trela, właścicielka Kruchych Babek i zdobywczyni tytułu Stargardzkiego Produktu Lokalnego.
Wszystko zaczęło się od miłości do pieczenia, chociaż początkowo plany na życie nie zakładały otwarcia słodkiego biznesu. – Los tak chciał, iż po studiach wróciłam do rodzinnego Stargardu. Pracowałam w biurze, ale czułam, iż chcę czegoś więcej. Nie mogłam usiedzieć w jednym miejscu przez 8 godzin. W domu piekłam popołudniami i w pewnym momencie zaczęło mi brakować czasu w obydwa zajęcia. Odważyłam się postawić wszystko na jedną kartę. Po roku mogę powiedzieć, iż już nie wyobrażam sobie życia bez własnej firmy – mówi Adriana Trela.
Właścicielka Kruchych Babek nieustannie szkoli się i poszukuje inspiracji, żeby proponować klientom jeszcze lepsze słodkości. Chętnie korzysta również z podpowiedzi najbliższych. – Mama z babcią całe życie piekły, zawsze też dzieliliśmy się słodyczami z innymi. Ja również od małego lubiłam pomagać w kuchni. Mama ciągle podsuwa mi nowe pomysły, jest moim największym wsparciem, ale i krytykiem kulinarnym. To dzięki niej mam w sobie zamiłowanie do wypieków – dodaje Adriana Trela.
W naszym mieście mamy wiele miejsc, które są tworzone z prawdziwą pasją. To właśnie do ich właścicieli trafia tytuł Stargardzkiego Produktu Lokalnego. Tutaj można zobaczyć filmy z laureatami nagrody: Pracownią Optyczną Piotra Purchalaka, Pracownią Smaków 25 Metrów, Cukiernią Jacek Placek, Piekarnią Kozubek, Lodziarnią Baks i Foto Krystyną/Izabela Borutyńska Fotografia Artystyczna.
Zdjęcia: Waldemar Jaszczak
















