Szlakiem słodkości – nowe kawiarnie w Łodzi

jemywlodzi.pl 2 dni temu

Viralowe monoporcje, francuskie wypieki, miejsce matchą płynące i lokal idealny na niespieszne śniadanie. Sprawdzamy cztery świeże adresy, które warto dorzucić do swojego weekendowego (i nie tylko) planu.

fot. Nie Pytaj

Nie pytaj 2.0 (ul. Rembielińskiego 4)

Z małego osiedlowego lokalu na Chojnach do dużej, dopracowanej przestrzeni w nowej części miasta – to naturalny krok dla miejsca, które od początku miało swój klimat. Druga odsłona „Nie pytaj” to więcej miejsca, wyjątkowy design i vibe, który spokojnie mógłby konkurować z berlińskimi kawiarniami. jeżeli lubicie minimalizm, luz i przestrzeń, w której chce się zostać na dłużej, to zdecydowanie warto tutaj „zabłądzić”.
W karcie znajdziecie dobrze znane wypieki, ale to śniadania robią tu robotę. Chałka z ubijanym masłem i kakao to comfort food w najlepszym wydaniu, a wersja turecka z jajkami w koszulce to już pełnoprawny brunchowy klasyk. Lokalizacja blisko osiedla studenckiego i Nowej Sukcesji to tylko kolejny atut tego lokalu.

fot. Nie Pytaj
fot. Nie Pytaj

Maru (ul. Piotrkowska 64)

Szał na matchę nie zwalnia i Maru doskonale to rozumie. Zaczynali od food trucka na OFF Piotrkowska, a teraz wchodzą na kolejny level, z większym lokalem, który przyciąga wzrok minimalistyczną przestrzenią z nowoczesnym sznytem. W środku królują różne odcienie zieleni, które fani napoju na pewno docenią.
Matcha w różnych odsłonach to oczywiście podstawa, ale warto zwrócić uwagę na letnie nowości. Coffee spritz z dodatkiem puree i syropu brzoskwiniowego brzmi jak kawałek lata uchwycony w kubku. Chociaż podobnie kojarzy nam się matcha jagodowa czy hibiskusowa z karty. Do tego kanapki, które dobrze balansują słodkie napoje.

fot. Maru
fot. Maru

SISI Cakes (ul. Łagiewnicka 80/98)

Jeśli monoporcje to Wasza słabość, to miejsce musicie zapisać na swojej liście. SISI Cakes to kameralna, rzemieślnicza przestrzeń, w której liczy się detal i jakość. Chociaż lokal jest dość mały lokal, potencjał na słodkie uzależnienia – zdecydowanie duży.
W witrynie królują dopracowane, eleganckie formy – idealne na szybkie „coś słodkiego” do kawy, ale też na specjalne okazje. Oprócz tego znajdziecie tu m.in. serniki baskijskie czy tarty. Warto też wiedzieć, iż w SISI Cakes tworzą słodkie stoły – więc jeżeli szukacie czegoś na uroczystość, to adres wart zapamiętania.

fot. SISI Cakes
fot. SISI Cakes

Pafu (ul. Wólczańska 223)

To bardziej pracownia niż klasyczna kawiarnia – i właśnie w tym tkwi jej urok. Za wypieki odpowiada Renata, znana wcześniej z Ciasta od R., która teraz mocno skręca w stronę francuskiego rzemiosła.
Lokal jest dość kameralny, więc idealnie sprawdzi się na szybki przystanek na kawę i coś na wynos. Dla tych, którzy byli fanami ciast Renaty – warto wrócić po wspomnienia, ale jeżeli jeszcze nie znacie tych słodkości to niech przekona Was wizja wypieków, które pokazują precyzję i doświadczenie. Serniki i bezy mają tu swoją historię, ale teraz do gry wchodzą croissanty i inne francuskie klasyki.

fot. Pafu
fot. Pafu

Masz apetyt na więcej? Poznaj inne ostatnio otwarte miejsca!

Idź do oryginalnego materiału