Przez lata szczepienie przeciw wirusowi brodawczaka ludzkiego (HPV) było komunikowane głównie jako element profilaktyki raka szyjki macicy. W praktyce oznaczało to jedno: uwaga skupiała się przede wszystkim na dziewczynkach. Tymczasem wirus nie działa w taki sposób. HPV zakaża zarówno kobiety, jak i mężczyzn, a konsekwencje zdrowotne dotyczą obu płci.
Dziś coraz więcej danych pokazuje, iż pomijanie chłopców w profilaktyce osłabia skuteczność działań zdrowotnych. Najnowsze badanie opublikowane 9 kwietnia 2026 r. dostarcza mocnych argumentów: szczepienie chłopców i młodych mężczyzn znacząco zmniejsza ryzyko nowotworów związanych z HPV.
HPV to nie tylko rak szyjki macicy
HPV przez długi czas funkcjonował w debacie publicznej jako wirus „przypisany” do jednego typu nowotworu. Tymczasem odpowiada on za znacznie szersze spektrum chorób nowotworowych.
U mężczyzn może prowadzić między innymi do:
- nowotworów głowy i szyi, w tym raka gardła,
- raka odbytu,
- raka prącia.
W ostatnich latach szczególnie wyraźnie rośnie liczba nowotworów gardła związanych z HPV, zwłaszcza wśród mężczyzn, którzy często nie mają klasycznych czynników ryzyka, takich jak palenie papierosów czy nadużywanie alkoholu.
To zmienia punkt ciężkości rozmowy o profilaktyce. Bo przestaje ona dotyczyć jednej choroby i jednej grupy — a zaczyna dotyczyć realnego, rosnącego problemu zdrowotnego.
Co pokazuje badanie?
Analiza objęła bardzo dużą grupę — przebadano 1 020 520 osób, chłopców i mężczyzn (510,260 zaszczepionych oraz tyle samo niezaszczepionych) w wieku od 9 do 26 lat. Uczestników obserwowano choćby przez 10 lat, co pozwala ocenić nie tylko krótkoterminowe, ale i długofalowe efekty szczepienia.
Wyniki są jednoznaczne:
- osoby zaszczepione miały o około 46% niższe ryzyko rozwoju nowotworów związanych z HPV,
- efekt ochronny był widoczny zarówno u młodszych chłopców (9–14 lat), jak i u starszych nastolatków oraz młodych dorosłych (15–26 lat).
To oznacza, iż szczepienie działa nie tylko wtedy, gdy zostanie podane bardzo wcześnie. Przynosi korzyści również później — w okresie, który w praktyce obejmuje dużą część młodych mężczyzn.
To ważne także dla tych, którzy „nie zdążyli zaszczepić się wcześniej”
Jednym z częstszych przekonań wokół szczepień przeciw HPV jest to, iż jeżeli nie zostały wykonane w dzieciństwie, ich sens znacząco maleje. Wyniki badania pokazują, iż to uproszczenie.
Ochrona była widoczna również u osób szczepionych w wieku 15–26 lat. To ważna informacja dla tych, którzy nie zostali objęci wcześniejszymi programami szczepień — bo oznacza, iż decyzja o szczepieniu przez cały czas ma znaczenie.
Nie jest to więc wyłącznie profilaktyka „dla dzieci”. To również opcja zdrowotna dla młodych dorosłych.
Dlaczego to zmienia sposób myślenia o szczepieniach HPV?
Dotychczasowe podejście do szczepień przeciw HPV w wielu krajach było wyraźnie asymetryczne. Programy profilaktyczne koncentrowały się na dziewczynkach, a chłopcy byli włączani do nich później, częściowo lub wcale.
Autorzy badania zwracają uwagę, iż poza Stanami Zjednoczonymi udział mężczyzn w programach szczepień pozostaje niski i wynosi zaledwie około 10–15% zaszczepionej populacji. W Polsce to 18%. To wyraźna dysproporcja, która nie odzwierciedla rzeczywistego ryzyka zdrowotnego.
Wnioski płynące z badania są jednoznaczne: szczepienie przeciw HPV powinno być dostępne niezależnie od płci. Nie tylko ze względów równościowych, ale przede wszystkim zdrowotnych.
Co mówią dane z naszego raportu o szczepieniach chłopców?
Badanie Ipsos dla SEXEDPL pokazuje wyraźny rozdźwięk między deklaracjami a działaniem. Choć 82% rodziców uważa, iż chłopcy powinni mieć równy dostęp do szczepień, tylko 43% planuje zaszczepić syna, a 34% nie ma takiego zamiaru.
Szczepionka przeciw HPV, w ramach powszechnego programu dla grupy dzieci w wieku 9 – 14 lat jest w Polsce bezpłatna. Mimo to zaledwie 18% chłopców w tej grupie wiekowej zostało zaszczepionych. Nie dlatego, iż rodzice nie mają dostępu do szczepień. Dlatego, iż wciąż nie wiedzą, iż to dotyczy również ich synów.
Blisko co piąty rodzic uważa, iż HPV dotyczy wyłącznie dziewcząt, a jedynie 10% postrzega swojego syna jako osobę w grupie ryzyka.
Największe bariery mają charakter emocjonalny. Rodzice obawiają się skutków ubocznych (63%), wpływu na płodność (58%) czy niewystarczającego przebadania szczepionki (54%). Jednocześnie to właśnie dostęp do rzetelnej informacji, kontakt z lekarzem i prosty proces szczepienia są najważniejsze w podejmowaniu decyzji.
Według zapowiedzi Ministerstwa Zdrowia szczepienie przeciw HPV ma stać się w Polsce obowiązkowe od 1 stycznia 2027 r.







