Wilno stało się już po raz czwarty stolicą chłodnika. Trwający aż trzy dni Pink Soup Fest przyciągnął do stolicy Litwy tłumy turystów i okolicznych mieszkańców. Na miejsce pojechał także dziennikarz WP Tomasz Waleński, żeby zobaczyć na żywo, co tam się dzieje. Nie zawiódł się.