Moja synowa zawiesiła kiedyś kartkę na drzwiach: Proszę, nie przychodź bez uprzedzenia. A przecież mieszkałam trzy minuty stąd. Gdy to zobaczyłam, najpierw uznałam, iż to chyba żart. Stałam z miską gorącego rosołu pod drzwiami mieszkania mojego syna. Był przeziębiony i wczoraj przez telefon brzmiał okropnie. Jestem matką. Takie rzeczy się pamięta. Ale na drzwiach wisiała […]