Marzena, żona, pewnego dnia zastała swoją teściową, Krystynę Sławińską, na środku kuchni, w rękach ściskającą doniczkę z fiołkiem. Fiołek był Marzeny. Kupiła go na targu przy Hali Mirowskiej w zeszłym kwietniu, bardzo długo wybierając najładniejszy egzemplarz spośród trzech, aż wreszcie nabyła tego, którego liście były idealnie proste. Ustawiła go na parapecie, podlewała zawsze w niedzielę. […]