"Syndrom osiedlowego monitoringu": dlaczego ludzie podglądają przez okno?
Zdjęcie: Dlaczego ludzie podglądają sąsiadów?
Wystarczy na chwilę zatrzymać się na dowolnym polskim osiedlu, by poczuć na sobie jego niewidzialne spojrzenie. To ten specyficzny rodzaj uwagi, który rejestruje nową rejestrację samochodu sąsiada, nocny powrót córki z imprezy i każdą paczkę zostawioną przez kuriera pod drzwiami. Zjawisko to, z przymrużeniem oka nazywane "syndromem osiedlowego monitoringu", jest tak głęboko zakorzenione w naszej kulturze, iż stało się niemal przezroczyste. Ale dlaczego, mimo poczucia bezpieczeństwa, które według badań deklaruje przytłaczająca większość Polaków, wciąż z taką pasją oddajemy się obserwacji życia za płotem? Odpowiedź jest bardziej złożona, niż mogłoby się wydawać i sięga głębiej niż zwykła ciekawość.










