Mamo, otwórz. To ja. I nie jestem sam. Głos Pawła zza drzwi był jakiś szorstki, niemal urzędowy. Odłożyłam książkę i podeszłam do przedpokoju, poprawiając gwałtownie włosy. Już czułam tę znajomą gulę w żołądku przeczucie, iż coś jest nie tak. W progu stał mój syn, a tuż za nim wysoki facet w eleganckim płaszczu, z drogą […]