Mamo, otwórz. To ja. I nie jestem sam. Głos Michała za drzwiami brzmiał twardo, niemal urzędowo. Odłożyłam książkę i ruszyłam do przedpokoju, po drodze poprawiając włosy. Niepokój już zdążył rozgościć się pod moim żebrami. Na progu stał mój syn, a za nim wysoki mężczyzna w eleganckim płaszczu. Obcy miał w dłoni skórzaną teczkę i patrzył […]