Branża kosmetyczna zmienia się nieustannie. W XXI wieku jest pełna gadżetów, które każdego dnia obiecują zmiany w wyglądzie naszej skóry. W tym chaosie i przesycie łatwo się pogubić i kupić coś, co deklaruje cudowne działanie, a w praktyce kilka zmieni. Ostatni hit? Technologia LED od lat stosowana jest w medycynie przy leczeniu egzemy, trądziku czy łuszczycy. Od niedawna wchodzi też do domów w postaci masek do samodzielnego użytku. Jednak cena wielu z nich może zachęcać do zakupu. Mimo iż są zróżnicowane i zależą od marki, liczby kolorów światła czy jakości wykonania, to popularne maski silikonowe kosztują zwykle od 600 do 1300 zł. Zestawy premium, obejmujące zarówno twarz, jak i szyję, osiągają ceny od 1700 do choćby 3000 zł.
REKLAMA
Zobacz wideo Basia Cichocka-Mruk, czyli "Ta Typiara" schudła 30 kg. "Nie byłam na diecie"
Przyjrzeliśmy się również kosztom zabiegów z użyciem maski LED w salonach kosmetycznych. zwykle mieszczą się one w przedziale od 80 do 200 zł za pojedynczą sesję. Choć producenci zachwalają je jako remedium na drobne zmarszczki, przebarwienia i blizny potrądzikowe, prawda jest nieco bardziej złożona. O wszystkie najważniejsze kwestie zapytaliśmy lekarkę medycyny estetycznej i założycielkę Self Esteem Clinic, Agnieszkę Lew-Mirską.
Na czym polega terapia światłem LED i jak działa na skórę? Ekspertka tłumaczy
- Terapia światłem LED to nieinwazyjna metoda działania, która sprawdza się zarówno w odmładzaniu, jak i leczeniu chorób skórnych. Są na to badania kliniczne. Nie jest to działanie wyłącznie powierzchowne - precyzuje na wstępie specjalistka. Technologia masek LED opiera się na fotobiomodulacji. Agnieszka Lew-Mirska wyjaśniła, iż wykorzystuje się w tym celu fale świetlne o określonych długościach, które przenikają do głębszych warstw skóry. Dzięki temu możliwe jest:
przyspieszenie regeneracji,
pobudzenie produkcji kolagenu i elastyny,
złagodzenie stanów zapalnych, choćby przewlekłych.
Według niej jest to istotne zwłaszcza w kontekście inflammagingu. Co kryje się za tym pojęciem? Przedwczesne starzenie się skóry wywołane przewlekłym stanem zapalnym w organizmie.
Czerwone czy niebieskie? Które fale światła mają największe znaczenie w kontekście anti-aging?
Ekspertka dodaje, iż "absolutnie najważniejsze jest światło podczerwone". Powodem jest fakt, iż przyczynia się do stymulacji mitochondriów na poziomie komórkowym do produkcji ATP, przez co wspiera długowieczność skóry. W terapii przeciwstarzeniowej ważne jest także światło czerwone. - To właśnie ono odpowiada za pobudzenie produkcji kolagenu i elastyny, co bezpośrednio przekłada się na gęstość skóry i wygładzenie zmarszczek - deklaruje.
Dzięki adekwatnościom antybakteryjnym, światło niebieskie pomaga w walce z trądzikiem, a jednocześnie reguluje gruczoły łojowe i ogranicza stany zapalne. W zestawieniu ze światłem czerwonym sprzyja wyrównaniu kolorytu i redukcji przebarwień. - Takie połączenie pozwala jednocześnie działać przeciwzapalnie, regeneracyjnie i rozświetlająco. A to jest najważniejsze dla zachowania młodej, zdrowej i promiennej cery bez zmian pigmentacyjnych - przyznaje Lew-Mirska.
Czy efekty terapii LED są widoczne i jak długo trzeba się naświetlać? Nie tylko czas ma znaczenie
Agnieszka Lew-Mirska wyjaśniła, iż wyniki stosowania popularnych masek ze światłem LED są realne, ale wymagają regularności. Według ekspertki zalecany czas stosowania to 10-15 minut, najlepiej kilka razy w tygodniu. - Pierwsze efekty widać zwykle po około dwóch lub czterech tygodniach. jeżeli jednak zależy nam na efektach przeciwstarzeniowych, musimy nastawić się na proces trwający 8-12 tygodni - wytłumaczyła. W gabinetach profesjonalne sesje realizowane są od 6 do 12 spotkań. jeżeli są wykonywane codziennie lub co drugi dzień, to przyspiesza osiągnięcie rezultatów. Jak widzimy, pojedyncza wizyta w kawiarni, która wprowadziła do swojej oferty naświetlanie maskami LED nie da wymiernych korzyści. Na prawdziwe efekty trzeba sobie "zapracować".
Dla kogo terapia LED jest polecana, a kto powinien jej unikać? Ważne ostrzeżenia
Założycielka Self Esteem Clinic rekomenduje używanie "LED-ów" osobom, które borykają się z problemami trądzikowymi oraz przebarwieniami. - Połączenie światła niebieskiego z czerwonym daje świetne rezultaty. Są też bardzo ważne przy problemach z powstawaniem przebarwień, czyli ciemniejszych plam na skórze - radzi ekspertka. Zaznacza równocześnie, iż istnieją przeciwwskazania, które wynikają z pewnych barier.
Nie stosujemy lamp w trakcie infekcji.
Wykluczone jest ich używanie podczas przyjmowania jakichkolwiek leków fotouczulających czy antybiotyków.
Przeciwwskazaniem jest także ciąża, karmienie piersią oraz epilepsja.
maska LEDJuan Miguel Santa cruz millan / Getty Images/istock.com
Jak terapia LED współgra z innymi zabiegami przeciwstarzeniowymi? Dobre uzupełnienie
Terapia LED jest bezpieczna i bezbolesna, jak zapewnia ekspertka medycyny estetycznej. Według niej, stanowi doskonałe uzupełnienie innych zabiegów, takich jak mikronakłuwanie, RF czy laser. - Świetnie uzupełnia inne terapie gabinetowe, wzmacniając efekty takie jak wyciszenie zmian skórnych czy skrócenie okresu rekonwalescencji po zabiegach wykonanych w gabinecie - wyjaśnia. Sesje LED po zabiegach iniekcyjnych czy laserowych pomagają wydłużyć i wzmocnić uzyskane rezultaty, nie zastępują jednak samych terapii wykonywanych w salonie.
Najczęstsze błędy przy stosowaniu LED. Jak ich unikać?
Okazuje się, iż najgorszym błędem w stosowaniu domowych masek LED jest... brak regularności i zniecierpliwienie. To są najczęstsze przyczyny, przez które nie widać efektów. - Wiele osób przerywa terapię przed upływem wspomnianych 8 tygodni - ujawnia ekspertka. Zwraca uwagę także na inne "wpadki":
Stosowanie na nieoczyszczoną skórę: Resztki kosmetyków lub filtrów mogą zablokować światło.
Zbyt długie naświetlanie: Przekraczanie czasu zaleconego przez producenta może prowadzić do podrażnień.
Zły dobór koloru: Np. stosowanie światła niebieskiego na suchą i dojrzałą cerę.
Brak ochrony oczu: Warto o niej pamiętać, jeżeli maska tego wymaga, by uniknąć dyskomfortu.
- Pamiętajmy, aby zawsze dokładnie zapoznać się z instrukcją konkretnego modelu urządzenia, bo parametry mogą się od siebie różnić - dodaje.
