Wielkanocny, a jednocześnie wiosenny czas sprzyja domowym porządkom. Do których panie chętnie zaangażowałyby panów. Spróbowałem kiedyś sprzątania w domu… dupy nie urywa. Bo jak mówisz: trzeba sprzątnąć, to jakby przyznajesz się, iż jest brudno, iż jesteś brudasem. Poniekąd oczywiście. Ale nie warto lekceważyć sprzątania. Takie opublikowano badania z wyliczeniami. Streszczam: intensywne sprzątanie, takie jak mycie okien, szorowanie podłóg czy przesuwanie mebli pozwala w dwie godziny spalić choćby 600 kalorii. I dale radzą, cytuję: Włącz muzykę, taniec podczas sprzątania zwiększa spalanie. Myj podłogi na kolanach, zamiast mopem z długim kijem. Wykonuj czynności zamaszyście. Tylko jak ścierając podłogę na kolanach tańczyć?