ŚWIAT DZIKA ABSURA - 63 (z książki - 2020 r.)

michalwronski45.blogspot.com 1 godzina temu

PRACA

Dzik Absur zobaczył na płocie gospodarstwa rolnego ogłoszenie:

PRACA OD ZARAZ…

Pomyślał, że przydałoby się trochę grosza i wszedł do środka. Przywitał go dwustukilogramowy gospodarz, lekko podpity i pooglądał Absura od stóp do głów.

- Pracował kiedyś w rolnictwie? - spytał.

- Pracowałem kilka lat u ojca przy hodowli pomidorów - skłamał kandydat na rolnika.

- No, dobra. Płacę od godziny - sapnął gospodarz i spojrzał na zegarek.

- Na czym ma polegać moja praca?...

- Hoduję nie pomidory, ale jelenie. Będziesz wyprowadzał je na ogrodzone pastwisko, tam, za domem - wyjaśnił znudzony hodowca.

- Jelenie? Na co panu jelenie? - zdziwił się Absur.

- Co głupio pyta? Jak to na co? Na mięso, przecież nie do malowania - odparł gruby gospodarz. - To do roboty!

Ziewnął, pokazał nowemu pracownikowi obszerną oborę i zniknął w chałupie.

Dzik Absur wyprowadził stado pięknych zwierząt na rozległe pastwisko, zamknięte kolczastym drutem.

Jelenie skubały trawę, ale tęsknie spozierały w stronę lasu, który zielenił się nieopodal.

Popasały tak z godzinę, a potem uwolnione z niemałym trudem przez Absura pastucha, który poranił sobie ręce, pognały w stronę wolności.

Nie mógł za nimi nadążyć…


Idź do oryginalnego materiału