To hybrydowe urządzenie, które zastępuje od razu kilka sprzętów do pielęgnacji. Goli, przycina i stylizuje zarost na twarzy i ciele, a wszystko dzięki jednego, sprytnie zaprojektowanego ostrza. OneBlade 360, dopasowuje się do kształtu twarzy i jest wspierane przez bogaty zestaw nasadek i baterię starczającą na 90 minut pracy.
REKLAMA
Jedno ostrze, które robi wszystko. Bez zacięć i podrażnień
OneBlade to proste, ale świetnie działające urządzenie. Ostrze pracuje nieco dalej od skóry niż klasyczna żyletka, dzięki czemu goli pod włos dokładnie, ale bez ryzyka zacięć i podrażnień. gwałtownie poruszające się dwustronne ostrze radzi sobie z zarostem każdej długości, a nowa wersja 360 dorzuca ruchomość we wszystkich kierunkach. Głowica podąża za konturami twarzy, docierając bez problemu do trudno dostępnych miejsc jak okolice nosa czy linia szczęki.
To czyni z OneBlade narzędzie wyjątkowo wszechstronne. Można nim wymodelować równą krawędź brody, skrócić wąsy, a po nałożeniu odpowiedniej nasadki zająć się także zarostem na ciele. Co istotne, OneBlade nie tyle goli na gładko jak maszynka, ile świetnie sprawdza się w utrzymywaniu i stylizowaniu zarostu.
Bogaty zestaw w pudełku. Tu naprawdę dostaje się komplet
Za cenę 199 zł w pudełku ląduje całkiem pokaźne wyposażenie. Najważniejsza jest nasadka 14 w 1, która pozwala wybrać długość zarostu w zakresie od 0,4 do 10 mm, dzięki czemu precyzyjnie ustawi się dowolny styl, od lekkiego zarostu po dłuższą brodę. Do tego dochodzą dwie nasadki do ciała: grzebieniowa 3 mm do przycinania włosów w każdym kierunku oraz osobna do miejsc szczególnie wrażliwych.
Producent dorzuca również zapasowe ostrze OneBlade 360, które wystarcza na około cztery miesiące używania, więc przez pierwszy okres nie trzeba dokupować niczego dodatkowego. Bateria ładuje się w godzinę i działa do 90 minut, a wskaźnik LED informuje o stanie naładowania. Całość jest lekka, poręczna i w pełni wodoodporna, co czyni ją wygodną zarówno do codziennego użytku w łazience, jak i w podróży. Jako prezent na Dzień Ojca jest idealne.
Dziękujemy, iż przeczytałaś/eś nasz artykuł.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google


