
Komfort i wygoda w letnim, ale przede wszystkim, moim odczuciu. I wcale nie musi to być dres ;)
W domu na prawdę potrafię odpoczywać. Ale tego też każdy musi się nauczyć po swojemu. Lubię ten czas kiedy nic "nie muszę" a ewentualnie "chcę ". A ja chcę dobrze się czuć w swojej skórze. Mam kilka takich gotowych, podomowych setów, które tylko zmieniają się kolejnością zakładania i prania ;) Jeden z nich, na lato, zostawiam Wam w kilku kadrach i tu na blogu.
Dłuższa kamizelka jako top i w komplecie z luźnymi szortami. Lekki materiał i pełen komfort w ciepłym, beżowym odcieniu. Na chłodniejsze wieczory przydaje się i sweter.
Nic wymyślnego ale nie taki zwyklak-zwyklak. Po prostu po mojemu ;)






















