59. sesja Komisji Narodów Zjednoczonych ds. Ludności i Rozwoju zakończyła się w sposób, w jaki kończy się w tej chwili wiele negocjacji w ONZ: nie porozumieniem, ale fiaskiem. W piątek 17 kwietnia br. Komisja nie przyjęła rezolucji wymagającej konsensusu, ponieważ radykalnie proaborcyjne delegacje w żaden sposób nie chciały odstąpić od swojego wręcz obsesyjnego punktu dotyczącego tzw. zdrowia reprodukcyjnego i seksualnego oraz praw reprodukcyjnych, zawierający prawo do aborcji.


