Do nieprzyjemnej sytuacji doszło podczas lotu liniami American Airlines z Dallas do Tampy, a sprawa nabrała rozgłosu po tym, jak poszkodowana Tara Kranzel opublikowała na TikToku serię filmików na ten temat. Kobieta zażądała od przewoźnika 7 tys. dolarów odszkodowania, gdyż zniszczona została nie tylko torebka, ale także jej zawartość.
REKLAMA
Zobacz wideo Sylwia Bomba zdradza patent na długi lot. "Lećcie samolotem, który..."
Podczas lotu stewardesa przypadkowo zalała torebkę. Teraz pasażerka chce odszkodowania
Wedle relacji Tary sytuacja miała miejsce, gdy stewardesa obsługiwała pasażera siedzącego przed nią i podczas tej czynności przypadkowo rozlała kieliszek czerwonego wina. Trunek miał spłynąć za oparcie fotela, wprost do jej drogiej torby marki Louis Vuitton wartej 2 tys. dolarów (ok. 7 tys. zł). Zniszczeniu uległy także schowane do niej skarpetki, buty, spodnie dresowe, laptop, słuchawki i nowe pudełko po pierścionku Cartier. Kobieta utrzymuje, iż na pokładzie zaoferowano jej jedynie papierowe serwetki. Na żadną inną pomoc w sprzątaniu nie mogła liczyć.
Jak informuje portal liveandletsfly.com, jeszcze podczas lotu poprosiła o rozmowę z szefem pokładu, który skierował ją do obsługi klienta American Airlines. Numer na infolinię otrzymała od pracowników lotniska, a gdy zadzwoniła pod wskazany numer, przekazano jej, by złożyła reklamację poprzez formularz dostępny na stronie internetowej. Tara utrzymuje, iż w ciągu kolejnych dni zrobiła to kilkukrotnie, a choćby wysłała e-maila bezpośrednio do dyrektora linii Roberta Isoma, jednak nie doczekała się odpowiedzi. Sprawę nagłośniła też w sieci, gdzie poinformowała, iż domaga się od przewoźnika 7 tys. dolarów odszkodowania (niecałe 25 tys. zł) oraz zwrotu kosztów związanych z zakupem biletu w pierwszej klasie. Oprócz tego podała do publicznej wiadomości dane kontaktowe pracownicy, która rozlała wino, co spotkało się z krytyką ze strony internautów. Być może dlatego wszystkie filmiki z jej TikToka zniknęły po kilku godzinach.
American Airlinesistock-@kameraworld
Na jakie odszkodowanie może liczyć kobieta? Linie milczą
Serwis liveandletsfly.com wyjaśnia, iż do sytuacji doszło najpewniej na skutek wypadku serwisowego. Nie był to wynik turbulencji ani niedopatrzenia pasażera. Zdaniem autora artykułu oznacza to, iż Tara ma prawo żądać odszkodowania, a linia lotnicza powinna ponieść odpowiedzialność za powstałe szkody materialne. Kwestią sporną pozostaje jednak to, jak wysoki zwrot kosztów należy się kobiecie. W podobnych sytuacjach kwotę opiera się na rzeczywistej wartości danych przedmiotów w konkretnej chwili, a nie cenach sklepowych za nowe sztuki.
Oznacza to, iż jeżeli torba i ubrania zostały trwale poplamione, a urządzenia uszkodzone, powinna otrzymać zwrot kosztów wedle uczciwej wartości rynkowej. Dziennikarz zaznacza jednak, iż żądanie pełnego zwrotu za bilet wydaje się w tej sytuacji nieuzasadnione, gdyż usługa została wykonana. Zwrócił uwagę na fakt, iż pasażerka podała do publicznej wiadomości dane stewardesy, która rozlała napój, co było niewłaściwie. Niemniej wyjaśnia, iż jeżeli faktycznie doszło do uszkodzenia przedmiotów, pasażerka powinna otrzymać stosowny zwrot kosztów. Czy twoim zdaniem linie powinny wypłacić kobiecie odszkodowanie? Zapraszamy do udziału w sondzie oraz do komentowania.



